Dzieli nas tablica

Radzieccy wyzwoliciele zostają w Krajence. W muzeum. Napis mówiący o bojownikach o polskość zastąpi jedna z dwóch propozycji mieszkańców. Decyzję podejmą radni

Czas na zmiany

„Bojownikom o polskość, radzieckim wyzwolicielom, pionierom odbudowy - mieszkańcy Miasta i Gminy Krajenka, 22 lipca 1988 roku” – napis tej treści widnieje na tablicy znajdującej się przed Krajeńskim Ośrodkiem Kultury. Już niedługo. 18 czerwca rada miejska podejmie uchwałę o zmianie napisu. Propozycje nowej treści są dwie: „Poległym za wolność, pamięć ofiarom wojen i prześladowań” to wniosek Towarzystwa Miłośników Krajenki. „W hołdzie tym, którzy walczyli o niepodległą Polskę, proboszczowi Krajenki ks. gen. Bernardowi Wituckiemu” to sugestia 166 mieszkańców Krajenki.
Piotr Jończyk, przewodniczący rady miejskiej: - Wnioski te będą rozpatrywane podczas komisji. Po rozpoznaniu będziemy decydowali, który wybrać.

Miejsce pamięci ogólnej


Od roku Towarzystwo Miłośników Krajenki wraz ze społecznością gimnazjum publicznego prowadzi konsultacje społeczne dotyczące zmiany napisu na obelisku. W ankiecie znajdują się głosy 506 mieszkańców gminy. 73% z nich wyraża zgodę na zmianę treści napisu. -Zamierzeniem Towarzystwa jest, aby miejsce to stało się pomnikiem, przed którym wszyscy mieszkańcy miasta i gminy, a przede wszystkim młodzież miała możliwość uczcić pamięć poległych i walczących o wolność naszego miasta – czytamy w przytoczonym badaniu. Stąd ogólne brzmienie napisu. Elżbieta Żujew, prezes TMK: - Zaproponowana treść pozwoli uczcić pamięć wszystkich tych, którzy walczyli, polegli, ale także tych, którzy byli prześladowani, walcząc o wolność naszego miasta, niezależnie od narodowości.

Drugi napis idzie dalej. Ma upamiętniać ks. gen. B. Wituckiego, który przez 4 lata pełnił posługę w Krajence. Był tu do 28 czerwca 1974 roku. Przedstawicielka TMK nie uważa tego za dobry wybór. - Obawiam się, że taka tablica będzie budziła dalsze kontrowersje – uważa E. Żujew i sugeruje, że takowy napis można umiejscowić na jednym z dwóch kościołów. Prezes jednak nie chce podgrzewać emocji wokół tablicy. Decyzja należy do radnych. - Są skrzyżowania, są ulice, miejsce dla upamiętnienia się znajdzie – P. Jończyk nie wskazuje, która z propozycji ma większą szansę na realizację.

Świadectwo historii

O realizacji projektu myślą członkowie Towarzystwa Miłośników Krajenki. Na zmianę tablicy potrzebne są fundusze. - Ani gmina, ani TMK nie ma na to środków – twierdzi prezes Żujew. Pieniądze na ten cel pochodzić mogą z projektu unijnego. Kosztu przedsięwzięcia inicjatorzy nie znają. Wiedzą natomiast, że starej tablicy nie wyrzucą.
Elżbieta Żujew: - To jest świadectwo historii, a dyrektor domu kultury zadeklarował się udostępnić pomieszczenie, w którym ta tablica mogłaby stanąć.

Łukasz Opłatek

Już dziś zyskaj pełnie możliwości jakie oferuje nasz portal.

Subskrypcja na portalu