Złodzieje coraz częściej wkraczają do świątyń. W Jastrowiu w biały dzień ukradli skarbonki z czerwonego kościoła
Kradzieży w kościele p.w. NMP Królowej Polski (tak zwany czerwony kościół) dokonano niemal w południe, tuż po rekolekcjach szkolnych. Złodzieje (prawdopodobnie było ich kilku, bo ktoś musiał pilnować, czy nikt nie nadchodzi) wybili szybę w okratowanych drzwiach, w przedsionku kościoła. Główne drzwi są w dzień otwarte, jednak wierni, którzy chcą się pomodlić, nie mogą wejść do środka świątyni. Odgradzają ich właśnie te szklane, okratowane drzwi, które miały chronić właśnie przed kradzieżami. Niestety, nie ochroniły.
Złodzieje weszli do kościoła i oderwali zamocowane na belkach skarbonki, do których wierni wrzucali datki. Ostatnio na kwiaty do Grobu Pańskiego i dekorację świątyni. Musieli się bardzo spieszyć, bo Wielki Post to czas, kiedy ludzie modlą się częściej niż zwykle.
Ile było w skarbonkach, trudno powiedzieć. Ale nie skradziona kwota jest ważna, lecz fakt, że dla złodziei nie ma już świętości. Nad każdą ze skarbonek wisiał napis „Bóg zapłać”. To dla tych, co wrzucali tu datki. Co czuli złodzieje, zabierając pieniądze? Czy w ogóle mają oni jakieś uczucia… Ks. Józef Tischner mawiał, że Bóg nie każe przestępców, on nad nimi płacze.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze