Dzikie krzyki, niewybredne wyzwiska, agresywne zachowania, okaleczenia, a nawet próby samobójcze... pielęgniarki i sanitariusze pracujący na złotowskim Oddziale Psychiatrycznym muszą mieć nerwy ze stali i oczy dookoła głowy
Każdego roku przez złotowski „psychiatryk” przewija się blisko 1700 osób. Czy to prawda, że znajdują się tam pokoje bez klamek? Z jakimi problemami stykają się pracownicy tego oddziału?
Tego dowiecie się z artykułu w nowym numerze Aktualności Lokalnych
Red.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze