Dzisiejsza garść dowcipów. Tak na przerywnik w pracy i nauce. Śmiech to zdrowie, a za oknem jest szaro i zimno, więc przyda się trochę uśmiechu
Eliminacje do finału Miss Polonia.
Prowadzący wskazuje dłonią trzy kandydatki:
- Pani, pani i... pani!
- I jeszcze ja, ja!! - krzyczy pewna blondynka.
- No dobrze, to jeszcze pani - zgadza się prowadzący - Ubierać się i do domu!
*****
Jaś patrzy się na policjanta, patrzy i patrzy... Policjant pyta go:
- Ty też chcesz być policjantem?
- Nie, ja się dobrze uczę.
*****
Blondynka przeżywa kryzys finansowy i nie wie skąd wziąć pieniądze.
Postanowiła porwać Jasia - syna bogatej sąsiadki.
Porwała więc Jasia i napisała kartkę:
Porwałam twojego syna. Jeżeli chcesz go jeszcze kiedyś zobaczyć, to jutro pod wielkim dębem w parku masz położyć w plastikowej torbie 100 000 zł.
Blondynka przykleiła mu tą kartkę do pleców i puściła do domu.
Następnego dnia znalazła pod wielkim dębem w parku te 100 000 zł i karteczkę:
Nie wiem jak blondynka mogła zrobić blondynce coś takiego.
*****
Dlaczego pies macha ogonem!
Bo ogon nie może machać psem.
*****
Przez ulicę idzie blondynka i brunetka.
Znajdują na chodniku 3 granaty.
Blondynka mówi:
-weźmy te granaty na policję.
-a co będzie jak wybuchną?
-skłamiemy, że były dwa.
*****
Blondynka w sądzie:
- Co robiła oskarżona w nocy z 16 na 17 maja?
- Przepraszam, z 16 na którego?
*****
Jak powiedzieć komuś że jest idiotą, nie mówiąc, że jest idiotą?
- Nie wpuszczą Cię do MEDIA MARKT!
*****
Rozmowa w pracy:
- Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i gumowe rękawiczki.
- A po co gumowe rękawiczki?
- Żeby wygodniej się myło naczynia.
*****
W gazecie pisze ogłoszenie:
zamienię teściową na psa, pies może być wściekły
*****
Stoją dwie blondynki przy bankomacie jedna mówi do drugiej: PATRZ ZNOWU WYGRAŁAM!
*****
Miłego popołudnia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze