Mecze są interesujące, publiczności jednak wciąż niewiele. W "czubie" tabeli coraz większy ścisk. Czy drużyny DACHU i ELEKTROMIXU dołączą do rywalizacji o podium?
Zgodnie z przewidywaniami kibiców powrót Krzysztofa Balcera do drużyny OLD-SQUADU stanowił olbrzymie wzmocnienie dla zespołu – zdobył on 22 punkty i zebrał aż 18 piłek, walnie przyczyniając się do zwycięstwa nad BUD-MAXEM 66:57. Obok niego nie do powstrzymania był drugi z wysokich zawodników – Przemysław Kurcin, który do 19 oczek dołożył 16 zebranych piłek. Po pierwszej kwarcie zespół BUD-MAXU prowadził 15:7, jednak OLD-SQUAD w każdej kolejnej odrabiał straty, a w decydującej, ostatniej kwarcie zwyciężył 21:12. W drużynie pokonanych na wyróżnienie zasługuje Grzegorz Kasak – 15 punktów i 6 zbiórek, kompletnie zawiódł natomiast najlepszy strzelec ZALK, Sławomir Włoszczyński, który rzucił jedynie 12 punktów.
Nie lada problem przed spotkaniem z NAREPO miał zespół OLBUDU, który przystąpił do niego z... 6 zawodnikami! Widzowie obawiali się, że drużyna nie wytrzyma kondycyjnie całych 40 minut, dysponując jedynie jednym zmiennikiem, inny problem mogły natomiast stanowić faule, ponieważ zawodnik, który popełni ich 5, zostaje wykluczony z gry, a przy tak zaciętej rywalizacji o nie łatwo. Okazało się jednak, że zawodnicy OLBUDU w sumie popełnili tylko 8 fauli, natomiast ich rywale aż 21. Inna sprawa, że NAREPO dysponuje wyrównanym składem z mocnymi rezerwowymi; dorobek Jędrzeja Redzimskiego to 17 punktów, Krzysztofa Wiedro i Tomasza Kwasigrocha po 11. Mocną stroną zespołu były „trójki” – 5 na 16 wylądowało w koszu. Statystyka ta byłaby jeszcze lepsza, gdyby nie słabsza dyspozycja Macieja Redzimskiego, który nie trafił żadnego z sześciu rzutów za 3. W drużynie pokonanych najlepszym strzelcem ponownie był Maciej Mołduch z 17 punktami, obok niego na wyróżnienie zasługuje Mirosław Poleszuk - 14 pkt. i 16 zb. Ostatecznie NAREPO wygrało 57:45 i po III kolejce wysunęło się na pierwsze miejsce w tabeli.
Spotkanie DACHU z ELEKTROMIXEM, statystycznie rzecz ujmując, było meczem dwóch najsłabszych drużyn ligi. Zwycięsko z niego wyszedł DACH, w którym najlepiej zaprezentował się Michał Fidurski – 22 punkty i 11 zbiórek (skuteczność rzutów osobistych 86%), który miał mocne wsparcie ze strony Rafała Wiśniewskiego – 14 pkt. 11 zb. W drużynie ELEKTROMIXU 26 punktów i 12 zbiórek zanotował Radosław Marszałek, bezapelacyjnie najlepszy zawodnik swojego zespołu, który w sumie zdobył tylko 43 punkty – łatwo więc obliczyć, że zaledwie 17 oczek zdobyła cała reszta ELEKTROMIXU!
Organizatorzy są zadowoleni z poziomu rozgrywek, który poprawia się z kolejki na kolejkę. Sytuacja staje się bardzo przejrzysta: o ile nie nastąpią jakieś nieoczekiwane zmiany, to o końcowe zwycięstwo rywalizować będą cztery drużyny, dwie pozostałe natomiast niestety nie będą liczyć się w tej rozgrywce. Kolejnym spotkaniom towarzyszy, zgodnie z oczekiwaniami, coraz więcej emocji.
Jedynym mankamentem rozgrywek jest słaba frekwencja kibiców, przychodzi naprawdę niewielu widzów. Są to najczęściej rodziny i bliscy znajomi zawodników. Czy więc zainteresowanie koszykówką w Złotowie zanika? Trudno w tej chwili na to pytanie odpowiedzieć, z pewnością lepiej będzie, gdy rozgrywki zostaną przeniesione na nową halę, która zapewnia publiczności większy komfort i odpowiednią ilość miejsc.
Komentarze