Niegdyś sztandarowa impreza w Krajence, od tego roku w zmienionej formule. Czy ranga Festiwalu Czerwonokrzyskiego nie zostanie obniżona? Na to i podobne pytania odpowiada Karol Adler, dyrektor Krajeńskiego Ośrodka Kultury
Majówka na Rynku to pierwsza taka impreza w Krajence? Skąd pomysł? Inicjatorem jest Lokalna Grupa Działania „Krajna nad Notecią”. To nie pierwsze tego typu działanie LGD, której gmina Krajenka jest członkiem, a ja mam przyjemność być reprezentantem w Zarządzie.
Czy „ludowe klimaty” były zamierzone, czy tak po prostu wyszło? Jednym z celów LGD jest kultywowanie miejscowych tradycji i promowanie kultury, trudno wyobrazić sobie lepszą formę spełniania tego celu. Więc owe „ludowe klimaty” są jak najbardziej zamierzone. Już wiemy, że nie jest to działanie jednorazowe, impreza będzie cykliczna.
Tegoroczny Festiwal Piosenki Czerwonokrzyskiej ma mieć inną formę, zmiany będą niemal rewolucyjne. Powiedziałbym raczej, że to zmiany ewolucyjne. Krajeński festiwal, jak zresztą każda tego typu impreza w Polsce, nie może nie reagować na zmiany w świecie muzyki. Kiedyś festiwale takie jak w Krajence były przepustką do dalszej kariery. Wygranie festiwalu nobilitowało wokalistów, a poziom zależał od puli nagród. Dzisiaj nobilitacją dla wokalisty jest udział w programie telewizyjnym, a rolę festiwali takich jak nasz przejęły castingi do tych programów. Jeśli więc festiwal na być świętem Krajenki, uczestniczyć w nim muszą mieszkańcy gminy Krajenka - i to cała rewolucja. Zamiast konkursu z udziałem wokalistów z całej Polski, który nie przekładał się na zainteresowanie mieszkańców, zorganizowaliśmy konkurs z udziałem naszych talentów. Okazało się, że wśród dzieci i młodzieży z naszej gminy znalazło się 17 wokalistów, którzy w poprzedniej formule nie mieliby szans na pokazanie się.
Kiedyś była to sztandarowa impreza w Krajence. Zjeżdżali się na nią oficjele. Nie będzie obniżenia rangi festiwalu? Krajeński Ośrodek Kultury organizuje Festiwal dla mieszkańców gminy Krajenka. Dla mnie o randze tej imprezy świadczy zadowolenie mieszkańców i ich chęć uczestnictwa. Przy Festiwalu organizujemy konkurs recytatorski, plastyczny i wspomniany już konkurs piosenki. We wszystkich tych konkursach biorą udział mieszkańcy naszej gminy. W sobotę 25. maja odbędzie się również Pierwszy Rodzinny Bieg Krajeński, zawody wędkarskie i szereg imprez towarzyszących. Zainteresowanie tym pakietem wydarzeń jest ogromne, więc zostanie to impreza sztandarowa.
[[reklama]]
Ale zjeżdżały się tu też gwiazdy piosenki: Wodecki, Skaldowie. Teraz ich zabraknie? W tym roku w krajeńskim amfiteatrze wystąpi zespół Weekend. Będą też kabarety: Nowaki i Smile.
To chyba sporo Was to będzie kosztować, Weekend jest na topie… Gdybyśmy nie analizowali rynku muzycznego i nie reagowali w porę, nie byłoby nas stać na taki program. Jeszcze trwają negocjacje co do cen niektórych elementów technicznych, ale już mogę powiedzieć, że tegoroczny Festiwal będzie tańszy od poprzednich.
Wiem, że krajeński amfiteatr ma być częściej wykorzystywany niż dotychczas. Do tej pory był on praktycznie wykorzystywany dwa razy do roku: w czasie Festiwalu i w czasie Przeglądu Orkiestr Dętych. Rozkładanie dachu, sprzątanie, malowanie tylko na te dwie imprezy jest, moim zdaniem, mało racjonalne. Amfiteatr trzeba ożywić. W czerwcu wyjeżdżamy na wieś, co tydzień w innej miejscowości będziemy organizować lokalne imprezy i warsztaty twórcze. W sierpniu wracamy do Krajenki z koncertami w amfiteatrze, będzie grał m.in. zespół The Cuts i Nadmiar – są to zespoły dosyć już znane. Również w sierpniu amfiteatr wypełni ciężkie brzmienie. Mamy w okolicach Krajenki bardzo dużo zespołów „trochę ostrzej” grających, które bardzo chciałby się pokazać. Wspólnie z tymi zespołami chcemy zorganizować coś w rodzaju festiwalu piosenki niezależnej, rozmowy trwają i myślę, że finałem tych rozmów będzie dobry koncert.
Ma być to konkurencja dla Blues Express? Nie, skąd. Od dwóch lat włączamy się w realizację Blues Expressu i nie ma mowy o konkurowaniu, zresztą dyrektorzy i animatorzy kultury, z którymi współpracuję, wiedzą, że o konkurowaniu nie ma mowy, a współpraca jest najlepszą drogą do poszerzania oferty.
Taki mały lokalny Woodstock? Jest spora grupa młodzieży, która słucha cięższego brzmienia i oni mają potencjał nie tylko do grania, ale również organizacji koncertu. Trzeba im tylko pomóc i taka będzie nasza rola. Jeśli zauważymy, że formuła urasta do lokalnego Woodstocku, to postaramy się go utrzymać w ryzach, żeby nie wymknął się spod kontroli. Będzie to kolejny projekt promujący lokalnych artystów, Krajenka wbrew pozorom ma ich wielu. W zeszłym tygodniu odbyło się spotkanie kilku osób, które w latach osiemdziesiątych tworzyły zespół rockowy przy Krajeńskim Ośrodku Kultury. Jest więc duża szansa na reaktywowanie zespołu z Andrzejem Sypułą na czele. Za sobą mamy projekty promujące artystów mieszkających lub pochodzących z Krajenki, wspomnę tu tylko Pana Mariana Szczepańskiego. Prowadzi on teraz znakomity chór Canto we Włocławku. Chór dał u nas koncert i nie tylko moim zdaniem było to naprawdę wielkie muzyczne wydarzenie.
[[reklama]]
Dwa lata temu, jak rozmawialiśmy po objęciu przez Pana funkcji dyrektora KOK-u, miał Pan głowę pełną pomysłów. Mam wrażenie, że większość z nich udało się Panu zrealizować. Krajenka kulturalnie ożyła. Wyrazem tego jest przyznanie Panu wyróżnienia w ramach organizowanego przez Tygodnik Pilski konkursu Człowiek Roku w dziedzinie kultury. Ta informacja bardzo mnie zaskoczyła i ucieszyła. Jest to prestiżowe wyróżnienie nie tylko dla mnie, ale przede wszystkim dla Krajeńskiego Ośrodka Kultury. Mnie najbardziej cieszy fakt, że do instytucji przeze mnie kierowanej przychodzą dzieci, młodzież, dorośli i seniorzy. Zajęcia prowadzone w KOK są trafione i cieszą się dużym zainteresowaniem, pozyskujemy środki zewnętrzne na prowadzone przez nas działania, poszerzamy ofertę, wyszliśmy na wieś nie tylko z zabawami, ale również z warsztatami twórczymi, remontujemy budynki, mamy najlepszych w regionie instruktorów zajęć artystycznych. To wszystko dzieje się w zawrotnym tempie, w tym roku Festiwal będzie pierwszą imprezą finansowaną ze środków KOK (a i tu znajdą się sponsorzy), pozostałe finansowane były ze środków zewnętrznych, to świadczy o wielkiej pracy, jaką wykonaliśmy. Tym bardziej cieszy mnie fakt docenienia przez Kapitułę Konkursu „Człowieka Roku” naszych działań. Mam też na myśli zespół pracowników i instruktorów Krajeńskiego Ośrodka Kultury.
Rozmawiał Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze