Reklama

Goławscy stawiają na biogaz

30/01/2012 00:00
Na terenie powiatu może powstać 11 mikrobiogazowni. Każda warta około 1,5 mln złotych. Dwie z nich miałyby być własnością Ryszarda Goławskiego i jego rodziny. Wniosek żony starosty znajduje się na 13 miejscu listy oczekujących z całej Polski

Kto ma cynk...
O tworzeniu mikrobiogazowni rolniczych w powiecie złotowskim zaczęło być głośno w ubiegłym roku. Starostwo Powiatowe zorganizowało na temat źródeł finansowania budowy instalacji do produkcji energii odnawialnej dwa spotkania – w marcu i w sierpniu. 5 sierpnia rolnikom doradzali m.in. Zofia Szalczyk z wielkopolskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa i Józef Lewandowski z Wielkopolskiej Agencji Zarządzania Energią. W promocję budowy mikrobiogazowni bardzo mocno osobiście zaangażował się starosta, który jako pierwszy zaczął głośno mówić o potrzebie stworzenia na naszym terenie takich instalacji. To on zachęcał rolników do składania wniosków o dofinansowanie rzeczonych inwestycji. Sam również skrupulatnie skorzystał z tej okazji. - Wniosek złożony przez moją żonę jest na 13 miejscu w Polsce. Był dość wcześnie złożony – gospodarstwo Ryszarda Goławskiego miałoby mieć duże szanse na otrzymanie dofinansowania na tę inwestycję z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Okazuje się jednak, że kolejność na liście nie jest w tym przypadku wyznacznikiem powodzenia projektu. – Wszyscy rolnicy, których wnioski spełniły kryteria zawarte w rozporządzeniu są ujęte w puli na to zadanie – wyjaśnia Rafał Klimek z poznańskiego oddziału Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. – Wnioski złożone do agencji terenowych zostały przesłane do centrali – dodaje. Do końca ubiegłego roku z programu tego zrealizowano projekty na łączną sumę 365 mln zł, co stanowi 55% środków przeznaczonych na ten cel.
[[reklama]]
Szansa dla rolników
W roku 2011 Starostwo Powiatowe w Złotowie zorganizowało na temat biogazowni 2 spotkania informacyjne dla rolników z terenu powiatu. Podczas nich przedstawiono m.in. wymogi, jakie musi spełnić osoba ubiegająca się o dofinansowanie na budowę mikrobiogazowni. Wymogi te to m.in. bycie rolnikiem w wieku do 60 lat, stały adres zamieszkania na terenie gminy wiejskiej lub miejsko-wiejskiej do 5 tys. mieszkańców. - Żeby zabezpieczyć surowiec trzeba mieć 30-35 ha kukurydzy i do tego gnojowicy w niewielkich ilościach, 3-4 tys. litrów dziennie – dodaje prowadzący gospodarstwo rolne w gminie Lipka starosta. Mikrobiogazownie to instalacje, w których, w dużym skrócie, produkty roślinne i odpady porolnicze są przetwarzane na energię elektryczną. - Energia jest sprzedawana do sieci plus zagospodarowanie ciepła, które jest wytwarzane w procesie produkcji – opowiada ze znawstwem R. Goławski.

Zwiększenie udziału energii odnawialnej w strukturze produkcji energii w naszym kraju zakłada strategia przyjęta przez Sejm w 2001 roku. Dokument mówi o zwiększeniu udziału energii ze źródeł odnawialnych w bilansie paliwowo-energetycznym do 14% w roku 2020. Ma to być trzykrotny wzrost w porównaniu z rokiem 1999.

Kup Pan prąd
Mikrobiogazownie, na dofinansowanie budowy, których w dniach 27 września – 14 października 2011 roku z terenu powiatu złotowskiego do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wpłynęło 11 wniosków, mają mieć moc do 100 kWe. - Teraz trwa uzupełnianie dokumentacji do tych wniosków – mówi starosta Goławski. Dofinansowanie z PROW-u może sięgnąć 500 tys. złotych, czyli do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji lub do 80% kosztów w przypadku wystąpienia w gospodarstwie szkody określonej w ustawie o ubezpieczeniach rolniczych. – Cała inwestycja kosztuje około 1,5 mln złotych, ale może dawać dochód rzędu 600 tys. złotych rocznie po odliczeniu kosztu surowców i ludzi tam zatrudnionych. To nie jest mało – wylicza starosta. Energię wytworzoną w takiej instalacji muszą kupić zakłady energetyczne po ustalonej z góry przez Urząd Regulacji Energetyki cenie.

Skorzystał z szansy
Wnioski opracowane przez rolników mają być rozpatrzone w ciągu 6 – 12 miesięcy od daty złożenia kompletnej dokumentacji. - My będziemy w stanie pomóc rolnikom np. w przygotowaniu dokumentów. Decyzje o warunkach zabudowy będą uzgadniane z wójtami i burmistrzami – deklaruje Ryszard Goławski, którego wniosek znajduje się na 13 miejscu na liście oczekujących pośród aplikacji rolników z całego kraju. - Jest na żonę złożony, ona jest współwłaścicielem gospodarstwa – starosta tłumaczy niuanse prywatnego interesu. Interesu, z którego skorzystać może jeszcze jeden członek jego rodziny. Tu rodzi się pytanie, czy starosta powinien brać udział w biznesie, które niejako pilotuje z ramienia urzędu, którym kieruje? - Minister Rolnictwa i Rozwoju wsi przysłał pismo z podziękowaniem za promocję biogazowni, ale także z prośbą o pomoc w realizowaniu w powiecie złotowskim tych zadań – chwali się R. Goławski, który prośbę tę potraktował bardzo dosłownie. Bo czyż może być lepsza promocja niż wprowadzenie innowacyjnego zadania, do którego wdrażania zachęca minister, we własnym gospodarstwie? Jak dawać przykład, to na całego. Z drugiej strony, co nie jest zabronione jest dozwolone, prawda?

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama