Reklama

Gwiazdy i Gwiazdeczki

13/01/2012 13:27
W deszczu i słocie odbywała się tegoroczna zbiórka do puszek WOŚP. Po raz kolejny okazało się, jak gorące są ludzkie serca. Nie żałowano pieniędzy na szczytny cel

W Okonku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała już po raz dwunasty. Organizatorem imprezy było okoneckie gimnazjum oraz Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury. Sztab WOŚP nie dał o sobie zapomnieć, podobnie jak w latach poprzednich z okien szkoły od godziny dziewiątej rano do dwudziestej rozbrzmiewała głośna muzyka. Szefem sztabu po raz kolejny był Andrzej Zawiliński, w jego skład wchodzili: Jan Węglowski, Michał Iwańczyk, Elżbieta Miłoszewicz, Ireneusz Jagiełka, Jacek Zdunek, Tomasz Jakiel. Nieocenioną pomoc okazały Ewa Zielińska, Iwona Balicka i Iga Sobecka.



Czterdziestu ośmiu wolontariuszy zbierało pieniądze w Okonku, na wsiach i na stacji Shell w Podgajach. Łatwo nie było, bo deszcz i wiatr nie skłaniały mieszkańców Okonka do spacerów. Największe nasilenie jak zwykle było przed i po mszach w miejscowym kościele.
Po południu w sali MGOK występowali duzi i ci najmniejsi. Rozpoczęły maluchy ze szkoły podstawowej, zespół Gwiazdeczki śpiewał i tańczył, wzbudzając aplauz zapewnie nie tylko rodziców.

Nieco inny charakter miał występ zespołu wokalno–instrumentalnego „Oznaka Życia” – było głośno i bardzo rockowo. Nie obyło się bez tańców nieco starszej młodzieży, doskonale zaprezentowali się członkowie i urocze członkinie zespołu Keri–Dance; był hip-hop, break-dance, a nawet tango. W czasie tego ostatniego tańca partnerka dała z siebie wszystko, co skończyło się chwilowym omdleniem. Spore brawa zebrały również chóry Kwiaty Jesieni i Sonata - po raz kolejny zaskoczyły z miłej strony, nawet bisowały. Były też występy młodzieży śpiewającej z MGOK.

Jak zwykle gwoździem programu była licytacja. W tym roku organizatorzy otrzymali ponad 150 gadżetów. Najdrożej zapłacono za piłkę z autografami zawodników Lecha Poznań (800 zł, nabył ją Tomasz Wrzeszcz, który tego dnia nie szczędził grosza, stał się właścicielem jeszcze kilku gadżetów).



W holu kina wolontariuszki częstowały grochówką, a pielęgniarka Violetta Gonczarko mierzyła ciśnienie. Andrzej Zawiliński kilkakrotnie dziękował sponsorom, ofiarodawcom gadżetów i wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania jubileuszowej WOŚP. A robił to z tak wielkim zaangażowaniem, że pod koniec zachrypł. Imprezę jak zwykle zakończył pokaz sztucznych ogni „Światełko do nieba”.

W gminie Okonek w ostatnią niedzielę zebrano ponad 18 tysięcy złotych (rekord) z czego z samej tylko licytacji 7,5 tys. zł. zł.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama