Za kilkanaście miesięcy powinniśmy się przekonać, czy na terenie naszego powiatu są złoża ropy i gazu. Jeśli tak, w perspektywie kilku lat mogą się u nas pojawić odwierty tych cennych surowców
Od kilku tygodni Goefizyka Toruń prowadzi przygotowania do rozpoczęcia badań sejsmicznych, które będą prowadzone na terenie naszego powiatu, przede wszystkim na terenie gminy Lipka. W ramach prac wykonane będą otwory głębokości kilkudziesięciu metrów, które będą miały wykazać, czy na tym obszarze są złoża gazu ziemnego i ropy naftowej. Badania będą polegać na wprowadzeniu pod powierzchnię urządzeń, które następnie aktywowane drogą radiową będą wywoływały drobne, oczywiście nieodczuwalne na powierzchni trzęsienia ziemi. Prace w terenie potrwają kilka miesięcy, najprawdopodobniej do końca tego roku, później będzie czas dokładnego analizowania i dokumentowania tego, co uda się ustalić.
Ile, czego, jak głęboko?
Jak toruńska Geofizyka trafiła na teren naszego powiatu? Obszar Polski podzielony na jest koncesje. Prawo do szukania gazu i ropy na naszym obszarze ma firma CalEnergy Poland spółka z o.o. To na jej zlecenie Geofizyka Toruń prowadzi wspomniane badania, które wykażą, jaka jest struktura gleby, a tym samym ile, czego, jakiej jakości i na jakiej głębokości kryje nasza ziemia. Prace nie są oczywiście prowadzone w ciemno. – Już w latach 70-tych i 80-tych prowadzone były badania na tym terenie w tym zakresie – mówi Jerzy Spic z Goefizyki Toruń, przyznając, że wedle tamtych ustaleń coś w zakresie obecności gazu ziemnego czy ropy naftowej pod naszą ziemią może być na rzeczy. Po zakończeniu prac polowych wszystko będzie szczegółowo przeanalizowane, wyniki dotyczyć będą nie tylko tego, ile i jakiego mamy materiału, ale również oceny ciśnienia pod potencjalne odwierty.
Gdyby rzeczywiście okazało się, że nasz powiat bogaty jest w złoża gazu i ropy, ile potrzeba czasu, aby pojawiły się tutaj pierwsze odwierty surowców? – Trudno określić jakiekolwiek terminy. Wiele zależeć będzie od tego, czy firmie koncesyjnej będzie zależało na czasie, ale przede wszystkim od jej możliwości finansowych – mówi Jerzy Spic, przypominając, że koncesja też jest terminowa, więc jej posiadaczowi powinno zależeć na czasie. Tak czy inaczej śmiało można powiedzieć, że na pewno minie kilka lat zanim na terenie powiatu pojawią się pierwsze odwierty gazu lub ropy.
Z powietrza i z ziemi
Co będą z nich mieli mieszkańcy, właściciele gruntów, na których staną odwierty (w gminie Lipka na razie badania prowadzone będą jedynie na prywatnych ziemiach, a nie gminnych gruntach) i samorządy? – Wystarczy przeanalizować przypadek gminy Dębno w województwie zachodniopomorskim. W latach 70-tych czy 80-tych była to bardzo biedna gmina, w tej chwili są tam bardzo poważne złoża, przede wszystkim gazu. Sprawiły one, że na te tereny trafiło wiele dużych inwestycji, wzrosło zatrudnienie oraz oczywiście podatki, co obecnie daje gminie kilkanaście milionów złotych więcej do corocznego budżetu – uzmysławia Jerzy Spic.
Wiele mówi się w ostatnim czasie o szansie naszych gmin, szczególnie lipkowskiej, w kontekście wizji dużej liczby ferm wiatrowych. Czyżby natura obfita była dla tego obszaru nie tylko w wiatry, również w podziemne złoża? Zresztą rozpoczęte poszukiwania ropy i gazu stanowią szansę nie tylko dla gminy Lipka, bo teren badań stanowią również obszary sąsiednich gmin, także poza naszym powiatem, tereny gmin Debrzno, Sępólno Krajeńskie czy Więcbork.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze