Reklama

Kufer pamięci - nieznane fakty

28/01/2012 00:00
Po sześciu latach od publikacji "Kufra pamięci", wspomnień z deportacji na Sybir, Leonarda Łukasik wydaje kolejną książkę. Drugi "Kufer pamięci" wzbogacony jest nieznanymi historiami i nieopowiedzianymi dotąd wspomnieniami

Leonarda Łukasik, wieloletnia mieszkanka Tarnówki po raz pierwszy opublikowała swoje wspomnienia z zesłania na Sybir sześć lat temu. "Kufer pamięci" ukazał się w 2006 roku. Na początku tego roku wydała drugą książkę pod tym samym tytułem "Kufer pamięci - moje wspomnienia z deportacji na Sybir”. Jak mówi autorka, która od roku mieszka w Bornym Sulinowie, w książce zawarła niepublikowane w pierwszej publikacji fakty. - Każdego dnia tych historii przypominało mi się coraz więcej - zdradza ponad osiemdziesięcioletnia kobieta. - W końcu było ich tak dużo, że postanowiłam wznowić publikację "Kufra". - Sporo nowych informacji dotyczy sąsiadującego z nami kołchozu, w którym mieszkali także Polacy - zdradza autorka. - Porównuję na tamtym przykładzie gospodarkę sowchozową z gospodarką kołchozową, o wiele trudniejszą dla Polaków, którzy, aby przeżyć, zmuszeni byli kraść zboże. Nie oszczędzano nawet młodych kobiet, które zmuszono do rąbania lodu na rzece w walonkach, bez kaloszy - wspomina autorka. Z pomocą córki Barbary Łukasik-Bertolin, która zajęła się opracowaniem książki i wnuczki Eweliny Zydor, która zrobiła korektę książki, pani Łukasik przygotowała kolejną, przejmującą publikację, która opowiada o sześcioletniej gehennie i walce o przetrwanie w warunkach zniewolenia.
[[reklama]]
W Ałtajskim Kraju
Autorka przed II wojną światową mieszkała w osadzie wojskowej Mały Olżew, powiat Lida, województwo Nowogródek. Tam jako dwunastolatka była świadkiem wkroczenia Armii Czerwonej. Przeżyła wysiedlenie z kraju, podróż na Syberię, przymusowe osiedlenie i katorżniczą pracę w sowchozach położnych w głębokiej tajdze syberyjskiej i Ałtajskim Kraju. Tym co wyróżnia książkę Leonardy Łukasik są niezwykle dobrze zapamiętane szczegóły z tamtego czasu, które pozwalają wiernie odtworzyć codzienność w sowchozie. W książce opowiada nie tylko o sobie i swoich najbliższych, ale także o losach innych zesłańców, z którymi dzieliła tamten czas. Opisuje i charakteryzuje miejscową ludność, odsłania groteskowy system funkcjonowania gospodarki radzieckiej.

Życie w małym kufrze
Tytuł drugiej publikacji pani Łukasik, podobnie jak pierwszej książki jej autorstwa, nawiązuje do kufra, w którym, jak wspomina autorka, rodzina zmuszona była zmieścić dorobek dziewiętnastu lat pracy rodziców. "Tego dnia kufer zastąpił nam nasze szesnastohektarowe gospodarstwo, sad, trzy nowe budynki, pełną stodołę zboża, ziemniaków z czterech hektarów ziemi, oborę, stajnię, chlewnię pełną inwentarza, maszyny rolnicze, a przed sobą mieliśmy niepewne jutro. Jak tu nie mdleć? - tak Leonarda Łukasik odtwarza tamtą tragiczną noc z 10 lutego 1940 roku.
Po tę pozycję powinni sięgnąć nie tylko miłośnicy historii, ale także przedstawiciele młodego pokolenia, aby, jak zapewnia pani Leonarda, docenić to, co dzisiaj mają. "Kufer pamięci" kierowany jest także do tych czytelników, którzy nie znają pierwszej części. Krótki wstęp oraz przypomnienie o losach przed osiedleniem na Syberii pozwala odnaleźć się w tamtych realiach.
Zainteresowanych książką odsyłamy do wnuczki pani Leonardy Eweliny Zydor (tel. 535938666 lub kandygirl@interia.pl)

A. Głyżewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama