- Im więcej będzie plotek o likwidacji jakiejkolwiek szkoły, tym szybciej ta szkoła zostanie zamknięta. Ja nie mam zamiaru przykładać do tego ręki, musimy przetrwać dołek demograficzny - mówił wicestarosta Tomasz Fidler, dodając, że dopóki będą chętni, by się w danych placówkach uczyć, dopóty wszystkie one będą istnieć
Konferencja została podzielona na dwie części. Najpierw z wykładem na temat oceniania i oceny efektów pracy szkoły wystąpił Szymon Więsław z Instytutu Badań w Oświacie, później dyrektor Wydziału Oświaty złotowskiego Starostwa Powiatowego Wiesław Pachocki przedstawił stan naszej oświaty.
Jedną z najciekawszych rzeczy, których można się było podczas prelekcji dowiedzieć było to, że nie powinno się oceniać szkół przez pryzmat wyników matur, lecz na podstawie postępów, jakie czynią ich uczniowie. – Przy wielu tysiącach uczniów zdających maturę nie da się ustalić lokaty każdego z nich. Co roku zadania egzaminacyjne mają inną trudność, zatem niemożliwe jest porównywanie ich wyników względem ubiegłych lat – argumentował wykładowca. W rozmowie z nami przyznał, że rankingi maturalne są krzywdzące, ale dodał również, że wyniki egzaminu dojrzałości poniekąd są miarą jakości nauczania w danej placówce. – Egzamin gimnazjalny dobrze opisuje potencjał edukacyjny uczniów – mówił. – Jeśli uczniowie mają taki sam potencjał, to po skończeniu szkoły powinni osiągać takie same lub zbliżone wyniki. „Zasługą” szkoły są więc tylko wyniki lepsze od tych, które osiągnął przeciętny uczeń o tym samym potencjale, a „winą” tylko te, które są gorsze od wyników, które osiągnął przeciętny uczeń. Sz. Więsław nadmienił, że przeciętny wynik egzaminu maturalnego z matematyki w liceach powiatu złotowskiego jest słabszy niż w skali kraju. Ta sama prawidłowość dotyczy techników.
Wszyscy zainteresowani EWD (edukacyjna wartość dodana – miara efektywności nauczania w szkole) powinni się zapoznać ze stronami www.ewd.edu.pl i matury.ewd.edu.pl.
Wykładowca przedstawił również swoje refleksje dotyczące oceniania. Przypomniał, że funkcjonują dwa rodzaje ocen: relatywna, a więc przyznawana względem grupy odniesienia (krótko mówiąc – oceniamy przez pryzmat tego ucznia, który w ogóle coś umie) i absolutna, a więc obiektywna.
Zapytaliśmy też Sz. Więsława o zdanie na temat liczby szkół w kraju. Przyznał, że jest ich zdecydowanie za dużo. – W Polsce przypada 1 nauczyciel na 10 uczniów, w Europie jest to stosunek 1 do 16, i to się sprawdza – uzasadnił.
Z danych, które w drugiej części konferencji przedstawił Wiesław Pachocki wynika, że najwięcej uczniów na etat nauczycielski przypada w Zespole Szkół Spożywczych (16,82). 15,27 to miara dla Zespołu Szkół Elektro-Mechanicznych, 13,83 dla Zespołu Szkół Ekonomicznych. Liczba ta najmniejsza jest w Zespole Szkół Technicznych (9,67), a prawdziwy rekord bije Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii - 1,96.
Szkoły w liczbach
W powiecie złotowskim funkcjonują Liceum Ogólnokształcące, Zespół Szkół Ekonomicznych, Zespół Szkół Elektro-Mechanicznych, Zespół Szkół Rolniczych, Zespół Szkół Technicznych, Zespół Szkół Spożywczych, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy, Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii, 2 Poradnie Psychologiczno-Pedagogiczne oraz Powiatowe Ognisko Pracy Pozaszkolnej. Na etapie tworzenia jest Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy dla dziewcząt. Łącznie w powiecie funkcjonuje 147 oddziałów, w których uczy się 3157 uczniów i słuchaczy, liczba etatów nauczycielskich wynosi dokładnie 270,45. Najwięcej, bo aż 468 uczniów uczęszcza do ZSE (~39 etatów), dziesięciu mniej chodzi do ZSE-M (~30 etatów). 381 uczy się w ZSS (~33 etaty), 340 w ZSR (~30 etatów), 313 w LO (~24 etaty), 243 w ZST (~25 etatów). W jastrowskim Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym uczy się 136 osób, pracuje 29 nauczycieli, w krajeńskim Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii naukę pobiera 72 uczniów, funkcjonuje 36 etatów nauczycielskich. Kadrę wychowawczo-dydaktyczną stanowią w sumie 333 osoby. Najwięcej (164) jest nauczycieli dyplomowanych, 81 osób to nauczyciele kontraktowi, 66 mianowani. Mamy też 11 stażystów. 21 zatrudnionych to emeryci.
Jeśli chodzi o szkoły niepubliczne, w „Szkoleniowcu” w Krajence 28 osób zgłosiło się do szkoły policealnej, tylko 4 do LO dla dorosłych i 2 do technikum dla dorosłych. Okonecka szkoła o nazwie Anna Nienadowska dla 28 osób uruchomiła LO dla dorosłych, a Stowarzyszenie Polskie Uniwersytety Ludowe w Radawnicy ogółem przyjęło 91 słuchaczy.
Coraz mniej
Jeśli chodzi o rekrutację na rok szkolny 2011/2012 najwięcej – bo aż 7 oddziałów – utworzono w krajeńskim ZSS, przyjęto tam 202 uczniów. Po 6 oddziałów powstało w ZSE-M (174 uczniów) i ZSE (181 uczniów). 3 oddziały funkcjonują w LO (107 uczniów), najmniej – tylko po 2 – w ZSR (71 uczniów) i ZST (62 uczniów).
Jak podsumował Wiesław Pachocki, względem ubiegłego roku powstało ok. 1,5 klasy mniej. – Niż demograficzny zbiera swoje żniwo – mówił, dodając, że bliskie sąsiedztwo Piły również negatywnie wpływa na liczbę kandydatów do szkół.
W roku szkolnym 2010/2011 na łączną liczbę 2392 osób promocję otrzymało 2219 uczniów. Do egzaminów poprawkowych przystąpiło 230 osób, promocji nie otrzymały 102 osoby. Najwięcej (39 uczniów) promocji do następnej klasy nie otrzymało w ZSE-M, najmniej (po 1) w ZSS i SOSW. Z tymi danymi zapewne wiele wspólnego ma frekwencja. Najbardziej solidni są uczniowie chodzący do LO (90,11%) i ZSE (90,08% w liceum, 90,15% w technikum), najgorzej jest w jastrowskim ZST (79,48% w technikum i 72,87% w tzw. „zawodówce”). Co ciekawe, zachowanie wielu uczniów zostało ocenione jako nieodpowiednie lub naganne. W ZSE-M wystawiono je aż 109 uczniom, w ZST 99. Pod tym względem króluje LO – tam żaden z uczniów nie „zapracował” sobie na taką ocenę.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze