Reklama

Na ratunek MZUK-owi

21/05/2012 12:35
Niepewny jest los Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie. - Nowa ustawa zabija istotę konkurencji - o przepisach regulujących gospodarkę śmieciową mówi prezes MZUK-u, Jacek Fertikowski. - Jeżeli zapiszemy się do Piły, to możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że MZUK nie ma szans - obawy te podziela burmistrz Stanisław Wełniak. Zdanie to podziela Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Walkę o przetrwanie lokalnych firm komunalnych podjął Związek Gmin Krajny

Nowa ustawa, nowe obowiązki

1 stycznia bieżącego roku w życie weszła tak zwana nowa ustawa śmieciowa, regulująca utrzymanie czystości i porządku w gminach. Podstawowym novum jest to, że to nie przysłowiowy Kowalski będzie podpisywać umowę na odbiór śmieci z jego gospodarstwa, zrobi to za niego gmina. Nie będzie on także musiał się martwić o to, co zrobić choćby ze zużytym sprzętem elektronicznym czy przeterminowanymi lekami – odbiór ich będzie organizować samorząd. Plusem dla mieszkańców będzie także jednakowa opłata za te usługi dla wszystkich oraz niższe koszty dla tych, którzy segregują śmieci. Nowe regulacje wprowadzając obowiązkowość opłat za odbiór śmieci mają wpłynąć na zmniejszenie ilości śmieci w lasach i przydrożnych rowach. Samorządom jednak zadań przybywa. Czas na wdrożenie zapisów ustawy gminy mają do końca czerwca 2013 roku.

(Nie)uczciwa konkurencja


Przy wszystkich plusach, jakie przynieść ma mieszkańcom nowa ustawa, budzi ona obawy samorządów, na terenie których działają małe zakłady komunalne. - Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że ta ustawa preferuje duże firmy sieciowe, korporacje o zasięgu europejskim. Dlatego najbardziej będziemy się obawiać praktyk lobbingowych – mówi prezes Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych, Jacek Fertikowski. Podobne obawy ma Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który w raporcie o konkurencji na rynku usług odbioru i zagospodarowania odpadów wskazał na „możliwość powstania lokalnych monopoli zamiast dotychczasowej rywalizacji o klienta”. - Ja za długo jestem w tej branży, by nie wiedzieć, że ci „duzi” się między sobą dogadają i mapa śmieciowa w Polsce może powstać. W skali kraju to są olbrzymie pieniądze – twierdzi J. Fertikowski. Wiele zależeć będzie od tego, jak będą przez gminy formułowane przetargi. Jeśli, wzorem innych usług, 100% kryterium oceny ofert stanowić będzie cena, to złotowski MZUK będzie bez szans. Polskie władze są jednak innego zdania. - W całym kraju będą przetargi, a to gwarancja konkurencji – w komunikacie przesłanym Polskiej Agencji Prasowej w połowie marca stwierdził wiceminister środowiska Piotr Woźniak. W przypadku powiatu lokalni samorządowcy zastanawiają się, jak zabezpieczyć interesy miejscowych firm, zwłaszcza Miejskiego Zakładu Usług Komunalnych w Złotowie, gdyż rola podwykonawcy, co sugerowano Związkowi Gmin Krajny podczas spotkania grupy założycielskiej związku międzygminnego w Pile, jest nie do przyjęcia. – To bzdura, bo ci mali są od roboty, a śmietanka jest gdzie indziej – zżyma się Stanisław Wełniak i dodaje: - Jeżeli zapiszemy się do Piły, to możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że MZUK nie ma szans.

Zdaniem prezesa Fertikowskiego instytucja podwykonawstwa może na terenie powiatu zaistnieć, ale jedynie na chwilę. - Ja nie mam złudzeń i wiem, że duże firmy nie są zainteresowane tym, by małe podmioty dobrze funkcjonowały. Poza tym podwykonawstwo na zasadzie pokrycia kosztów nie ma sensu. Wyobraźmy sobie, że w ciągu 5 lat padną wszystkie małe firmy, które działają na naszym rynku. Jak będzie jeden słuszny podmiot, to jaka będzie cena? Taka, jaką narzucą. Ja się nie boję konkurencji, bo ona powinna być, ale w tym nowym systemie to nie klient będzie decydował o tym, kto go będzie obsługiwał. Nowa ustawa zabija istotę konkurencji.

Zespół ratunkowy

Szansą dla lokalnych firm podlegających lub powiązanych z gminami ma być utworzenie w ramach Związku gmin Krajny konsorcjum złożonego z jednostek komunalnych, działających na terenie powiatu i gminy Łobżenica. - To ma wymiar ochrony rynku lokalnego – tłumaczy włodarz Złotowa (miasto ma 15% udziałów w MZUK-u). Związek powołał do życia zespół złożony z urzędników poszczególnych gmin, który opracować ma system naliczania opłat za odbiór śmieci oraz harmonogram prac zmierzających do wdrożenia nowego systemu. Do opracowania dokumentacji specjalistycznej i tak trzeba będzie nająć firmę zewnętrzną. - Jako ZGK mamy środki na budowę zakładu odpadów i z tego to finansujemy. Ale ustalenia są takie, że każda z gmin będzie uczestniczyła w podziale tych kosztów, zależnie od ilości mieszkańców – zapewnia burmistrz Wełniak. 15 maja Związek ogłosił nabór na podinsp. ds. wdrażania ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Na inicjatywę Związku Gmin Krajny liczy MZUK, który słusznie obawia się zmian. - My działamy na rynku lokalnym 61 lat i pozycję, którą mamy, wypracowaliśmy swoją pracą. A dzisiaj jedną ustawą nas się tego rynku pozbawia – J. Fertikowski nie ustaje w krytyce ustawy śmieciowej, ale z drugiej strony wierzy w to, że zakład zatrudniający 70 osób przetrwa. – Działania podjęte przez Związek muszą się udać, bo nie ma alternatywy. Związek pilski jest dopiero tworzony, ZGK już istnieje. Teraz tylko trzeba zakasać rękawy i zabrać się do pracy, bo czasu nie zostało dużo. Poza miastem udziały w Miejskim Zakładzie Usług Komunalnych mają Spółdzielnia Mieszkaniowa „Piast” (pakiet większościowy) oraz inwestorzy indywidualni.

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama