Siatkarze z Jastrowia chcą ustanowić nowy rekord Guinnessa w grze w piłkę siatkową w hali. Chcą walczyć przez dziewięćdziesiąt godzin. Przygotowania idą pełną parą
Dotychczasowy najlepszy wynik należy do Węgrów i wynosi 80 godzin. Próba pobicia rekordu świata ma być imprezą popularyzującą siatkówkę i promującą miasto. Pomysłodawcą bicia rekordu Guinnessa jest Karol Matuszewski, który oprócz zaangażowania w zorganizowanie imprezy będzie także jednym z graczy. Organizatorem imprezy jest Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych Horyzont, znane w Jastrowiu między innymi z opracowania albumu promującego miasto i okolice, zainicjowania prac porządkowych na zabytkowym cmentarzu żydowskim oraz z „Pikniku z Siatkówką”.
- Zabawa w bicie rekordu Guinnessa to potężne przedsięwzięcie logistyczne. Aby taki turniej mógł się odbyć, musi w nim uczestniczyć przynajmniej 24 graczy, po 12 w każdej z drużyn. Siatkarze przez czas trwania próby nie mogą opuszczać hali, tu muszą spać, jeść, wypoczywać. Oznacza to, że organizatorzy muszą zapewnić im posiłki, miejsce do wypoczynku, opiekę medyczną i fizjoterapeutyczną, sędziów oraz niezbędny, bezawaryjny sprzęt. Nie ukrywam, że liczymy na zaangażowanie ze strony sponsorów. Apelujemy też do kibiców, aby, jeśli będzie to możliwe, wspierali dopingiem zawodników – potencjalnych rekordzistów świata – mówi Krzysztof Dymek, prezes stowarzyszenia Horyzont.
Próba nie mogłaby się odbyć bez aprobaty gminy Jastrowie i jej burmistrza Piotra Wojtiuka. Była to pierwsza instytucja, która poparła projekt i zadeklarowała pomoc w postaci udostępnienia hali oraz potrzebnego sprzętu i ludzi.
Bicie rekordu rozpocznie się w maju (30 maja o godz. 22.00), a zakończy w czerwcu (3 czerwca o godzinie 16.00). Zawodnicy muszą przejść badania lekarskie, każdy z nich będzie grał od 6 do12 godzin dziennie. W związku z tym już niedługo rozpoczną się treningi, które mają zapewnić odpowiednią wytrzymałość w trakcie meczu.
Zgodnie z regulaminem obowiązującym w Guinness World Records, możliwe jest zaliczenia rekordu w wyniku bezpośredniej obecności sędziów z Londynu lub poprzez zarejestrowanie przebiegu próby i złożenie szczegółowych sprawozdań. Ponieważ koszt sprowadzenia, zakwaterowania i wypłacenia honorarium sędziom znacznie przekracza możliwości finansowe organizatorów, zostanie wykorzystana druga z możliwości. Takie postępowanie obarczone jest pewną wadą – certyfikat i oficjalne potwierdzenie ustanowienia rekordu nastąpi dopiero po około trzech tygodniach od zakończenia gry.
Po otrzymaniu oficjalnego potwierdzenia zarejestrowania próby przez biuro rekordu Guinnessa ruszyła akcja pozyskiwania sponsorów. Organizatorzy zwracają się o pomoc do wszystkich instytucji i firm działających na terenie gminy Jastrowie i powiatu złotowskiego, którzy chcą wspomóc organizacyjnie imprezę, a jednocześnie wykreować pozytywny, przyjazny społecznym inicjatywom wizerunek własnego zakładu. Do udziału w imprezie została zaproszona także ogólnopolska telewizja, znana z promocji piłki siatkowej oraz firmy o zasięgu krajowym, na co dzień wspierające sport i aktywny wypoczynek.
Impreza ma mieć również charakter charytatywny. W czasie jej trwania odbędą się aukcje koszulek i gadżetów związanych z biciem rekordu, a także pamiątek dostarczonych przez sponsorów i znanych sportowców. Planuje się także zorganizowanie wystawy obrazów, fotografii, rzeźb, które również mogą być zlicytowane. Cały dochód zostanie przeznaczony na cele charytatywne.
Wcześniejsze rekordy zostały ustanowione: w Holandii w 2008 r. – 60 h, Polsce w 2009 r. – 68 h (Gimnazjum w Sosnowcu), na Węgrzech w 2011 r. – 80 h.
Znając ambicje zawodników i profesjonalizm organizatorów, pewnie 3 czerwca zostanie ogłoszony nowy rekord w najdłuższym na świecie meczu w piłkę siatkową, a Jastrowie zapisze się po raz pierwszy w księdze Guinnessa.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze