Reklama

Nie chcę odgrzewanego kotleta

17/01/2012 09:38
Prowadzenie własnej kuchni wymaga pieniędzy, pomieszczeń, personelu i szeregu pozwoleń. Mimo to część szkół nie zamierza korzystać z cateringu. Sprawdziliśmy, które rozwiązanie, zdaniem dyrektorów szkół i organów prowadzących, jest lepsze

Była sobie stołówka

- Część sprzętu została sprzedana, część rozdysponowana po innych placówkach. Zostaliśmy bez personelu i bez kuchni – tak wydarzenia sprzed 7 lat wspomina dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Złotowie Mariola Mirr. Od tego czasu placówka korzysta z obiadów przygotowywanych przez inne jednostki. - Bo szkoła musi zapewnić dzieciom obiady, przede wszystkim tym z dofinansowaniem z ośrodka pomocy społecznej – podkreśla dyrektor popularnej „dwójki”. Codziennie szkoła wydaje ich około 60. Posiłki te gotowane są w kuchni Zespołu Szkół Samorządowych nr 1. - Sporządzamy je zgodnie z zapotrzebowaniem dziennym szkół, składanym telefonicznie do godziny 9.30 - zasady współpracy wyjaśnia Stanisław Kucharski. Dyrektor dodaje, że kuchnia w jego placówce działa od 1987 roku. Codziennie powstaje w niej ponad 160 obiadów.

Rynkowo za drogo

Zanim doszło do współpracy szkół, dyrektor Mirr zamawiała obiady dla uczniów w dwóch złotowskich restauracjach. Koszt to 5 zł za 1 danie. – Była to albo zupa, albo drugie. Za kompot trzeba było dopłacić 2,5 zł. A po roku okazało się, że cena musi wzrosnąć – wspomina M. Mirr. Wszystko zmieniło się w 2008 roku, gdy „dwójka” nawiązała współpracę z ZSS nr 1. Koszt to 4,5 złotych plus 1,5 zł koszty transportu. - W tej cenie mamy pełen obiad: 2 dania i kompot. Poza tym są to obiady dostosowane do dzieci, bardziej zróżnicowane – dyrektor „dwójki” chwali kuchnię zespołu szkół. - Obiad stołówkowy, świeżo przygotowany i podany, jest smaczny, a odgrzewany traci około 40% wartości smakowych - dodaje Stanisław Kucharski. Obiady z kuchni do szkoły dowozi firma Michała Wawrzyniaka. - Ja tylko świadczę usługę transportową, bo ciężko by mi było zrobić obiad za taką cenę – przyznaje przedsiębiorca.
[[reklama]]
Dziecięca kuchnia

Wszyscy pedagodzy, z którymi rozmawialiśmy podkreślają, że w żywieniu dzieci ważne jest, by posiłki były przygotowywane z myślą o nich. - Najlepsze jest jedzenie przygotowywane na miejscu w kuchni, w której my możemy ustalać jadłospis pod względem wartości kalorycznych, odżywczych. Gotowanie dla dzieci jest inne. Jest inaczej doprawiane, również kolorystyka wpływa na to, jak dzieci odbierają posiłek – twierdzi dyrektor zespołu złotowskich przedszkoli Gizela Grabek. Przejścia na system kateringu nie rozważa także dyrekcja Szkoły Podstawowej w Zakrzewie.

Pieniądze to nie wszystko

Szacunkowy koszt utrzymania kuchni w Zespole Szkół Spożywczych nr 1 to blisko 130 tys. złotych. W większości składają się na to płace 3 pracowników. Czy lepszym rozwiązaniem byłby catering? Dyrektor Kucharski odpowiada pytaniem na pytanie: - Czy catering byłby społecznie uzasadniony? Byłby, gdyby sporządzająca i dostarczająca posiłki instytucja znajdowała się pod zarządem organu prowadzącego (prezydenta, starosty, burmistrza, wójta). W innym przypadku koszt cateringu byłby znacznie wyższy, a jeżeli udałoby się wynegocjować w miarę przyzwoitą cenę (z roku na rok rosnącą), to raz byłaby to zupa, a raz drugie danie. Ze stosowanego rozwiązania zadowolona jest też dyrektor Mirr: -Koszty ponoszą rodzice, względnie MOPS. My nie mamy w budżecie środków na dożywianie. Nie mamy też pracowników kuchni. Posiłki wydają więc nasi pracownicy obsługi. Utrzymywanie własnej kuchni i świadczenie promocyjnej usługi dla innych szkół prowadzonych przez miasto Złotów (Zespół Szkół Katolickich płaci już 5 zł za 1 danie) wydaje się uzasadnione. - Jeżeli akceptują to rodzice i dzieci, to po co szukać nowych rozwiązań? – retorycznie pyta wiceburmistrz Jerzy Kołodziejczyk.



Zupa nam wystarczy

W wielu szkołach na terenie powiatu dyrektorzy zdecydowali się na utrzymywanie własnych kuchni, choć czasem przygotowuje się w nich jedno danie. Dyrektor Zespołu Szkół w Tarnówce zadowolona jest ze szkolnej stołówki i nie wyobraża sobie zmiany sposobu wyżywienia uczniów. - Nasza stołówka oferuje treściwe zupy i chętnych nam nie brakuje - mówi Zofia Stupkiewicz, dodając, że to ekonomia zdecydowała, że od kilkunastu lat w ten właśnie sposób funkcjonuje szkolna stołówka. Zupa kosztuje 1,30 zł, a dziennie wydawanych jest od 120 do 130 porcji. - Swego czasu były zakusy na to, aby wprowadzić do szkoły catering - przyznaje dyrektor. Ostatecznie szkoła została przy szkolnej stołówce i jednym daniu i, jak mówi dyrektor Stupkiewicz, chodzi przede wszystkim o jakość jedzenia, które zrobione jest na miejscu, a nie odgrzewane po kilka razy. Kluczowe znaczenie ma tu też cena posiłku. W końcu 1,30 to niezwykle atrakcyjna oferta.

Nie byli głodni

Jedną z pierwszych szkół na terenie powiatu, które zostały objęte cateringiem było Gimnazjum Publiczne w Jastrowiu. Odbyło się to w ramach oszczędności. Jak tłumaczy dyrektor szkoły Anna Kucharska, liczba uczniów korzystających z obiadów, w porównaniu z czasami, kiedy działa szkolna stołówka, znacznie spadła. Dzisiaj korzysta z nich głównie młodzież, której posiłki opłaca pomoc społeczna. O jakości obiadów trudno coś powiedzieć, ponieważ od stycznia tego roku jest nowy dostawca. Największym problemem były naczynia jednorazowe; nowy dostawca obiecał, że posiłki będą podawane w porcelanowych.

Z przedstawionych informacji wynika, że dyrektorzy, zastanawiając się nad formą przygotowywania posiłków dla uczniów, kierują się przede wszystkim dobrem swych podopiecznych. Natomiast to ilość chętnych na szkolny obiad decyduje o tym, czy bardziej opłacalny jest catering, czy jednak utrzymywanie własnej kuchni. Smacznie i zdrowo być musi, ale żaden obiad z ekonomią nie wygra. Póki co jest ona po stronie szkolnych stołówek.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama