Reklama

Nożem i kamieniem

14/05/2012 00:00
Krystian K. najpierw nożem przeciął 6 opon w 2 autach, a po 2 godzinach i wizycie na policji kamieniem wybił przednią szybę w vectrze sąsiada. Krewki młodzieniec przebywa na oddziale psychiatrycznym złotowskiego szpitala

Nie przerywaj leczenia

Młody złotowianin od poniedziałku 30 kwietnia przebywa w oddziale psychiatrycznym. Podobno leczył się psychiatrycznie, podobno też jakiś czas temu odstawił zapisane mu leki. Efektem tego były wydarzenia z 30. kwietnia. - Około 7:30 obudził mnie huk łamanego plastiku – mówi Beniamin Bruski. Gdy mężczyzna wyjrzał przez okno dostrzegł sąsiada przebijającego dużym nożem opony w dwóch autach – oplu vectra (4 szt.) i vw T4 (2 szt.). - Syna nie wypuściłam, bo mógł go skrzywdzić – o wydarzeniach sprzed tygodnia mówi pani Bruska. Beniamin Bruski wezwał policję, która szybko zatrzymała wandala. - Jak się w jego oczy spojrzało, to było widać, że coś jest nie tak, że naćpany czy napity – twierdzi poszkodowany.

Powtórka z rozrywki

Po złożeniu zeznań B. Bruski wrócił do domu i zamówił mobilny serwis do wymiany opon w autach. - W trakcie wymiany widzę, że ten g... stoi już u góry na balkonie i się głupio śmieje – nic dziwnego, że mieszkaniec bloku przy ul. Słowackiego się zdenerwował. – Po przeprowadzeniu czynności wyjaśniających zatrzymanemu mężczyźnie postawiono zarzut zniszczenia mienia – informuje rzecznik KPP, Maciej Zając. Chwilę później jednak Krystian K. dokończył niszczycielskiego dzieła. - My tu z bratem siedzieliśmy w pokoju, było po 13-tej, a on kamieniem szybę rozwalił w vectrze – naprawione już auto stoi za oknem. Pan Beniamin wraz z bratem złapali wandala, a następnie oddali go w ręce policji. – Chłopcy nic mu nie zrobili, tylko go przycisnęli do ziemi – zapewnia pani Bruska. Sąsiad z bloku natomiast wezwał karetkę, która zabrała krewkiego młodzieńca do szpitala. Beniamin Bruski straty oszacował na 1500 złotych. – Przygotowany został wniosek o zabezpieczenie majątku na poczet szkód – mówi M. Zając. Mężczyzna oskarżony jest także o zniszczenie dokumentów – pociął swój dowód osobisty.

W imię religii?

Mieszkańcy bloku przy ulicy Słowackiego zastanawiają się, dlaczego Krystian K. tak się zachował. – Jak go zamykali, to mówił coś o diable, Bogu czy coś – mówi pani Bruska, zdradzając, że wraz z mężem są świadkami Jehowy i być może to był powód. – On dostał w głowę na tle religii – dodaje poszkodowana kobieta. Zdaniem państwa Bruskich Krystian K. stał się postrachem osiedla, a mieszkańcy już zastanawiają się, co będzie, gdy mężczyzna opuści szpital. - Sąsiedzi się boją, zwłaszcza sąsiadka obok, że podpali klatkę czy coś, bo się odgrażał – utrzymuje B. Bruski i dodaje: - Ja teraz nigdzie nie wyjeżdżam, bo nie wiadomo, co on zrobi. Trochę może posiedzi, a jak wyjdzie, to na pewno nie będzie zadowolony z tego, że był w psychiatryku.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama