Reklama

Pamiątka z wakacji

10/12/2011 00:00
Paliwo ? 59,86 zł, zakupy ? prawie 270 zł. Wspomnienia? Bezcenne!

Jak się okazuje potentat paliwowy Orlen potrafi zaskoczyć. Boleśnie przekonał się o tym jeden z mieszkańców Złotowa, który w lipcu tego roku, zabierając do Holandii na wakacje swoją rodzinę, tankował na stacji pracującej pod szyldem tego koncernu. Mężczyzna przed wjazdem na teren Niemiec chciał dokupić paliwa do pełna, więc zatrzymał się na stacji w Ośnie Lubuskim. Licznik na dystrybutorze wybił niecałe 60 zł. Nie był to koniec zakupów. Złotowianin, na prośbę znajomych, zaopatrywał się również m.in. w papierosy, kolejny rachunek wyniósł więc blisko 270 zł. Przy uiszczaniu zapłaty kasjerka miała mężczyźnie zwrócić uwagę na to, że zanim „nabije” wszystkie artykuły najpierw musi skasować za paliwo. Złotowianin zapłacił kartą i bez najmniejszych wątpliwości czy podejrzeń odjechał ze stacji. Jakież było zdziwienie jego żony, kiedy we wrześniu po powrocie z wakacji sąsiedzi przekazali jej, że szuka ich policja. Pierwsza myśl – samochód. Niedawno został kupiony, więc do głowy przyszło jej, że być może to z nim jest coś nie w porządku. Na wyjaśnienie nie musiała długo czekać, niebawem policjant ponownie zapukał do jej drzwi i wyjaśnił, że chodzi o kradzież paliwa. Jak się potem okazało, na szkodę PKN Orlen złotowianin miał jej dokonać właśnie w lipcu. Sąd Rejonowy w Sulęcinie zażądał więc, by mężczyzna stawił się na rozprawie w charakterze oskarżonego.
[[reklama]]
- To są kpiny – mówiła nasza rozmówczyni. – Nie pamiętamy, jak faktycznie było, może za paliwo mąż płacił gotówką, a paragonu nie wzięliśmy, a może kasjerka po prostu nie nabiła go na kasę. Nie wiemy – mówiła zdenerwowana – ale nawet jeśli rzeczywiście nie zapłaciliśmy, to można było przysłać upomnienie, wezwanie do zapłaty, nawet z odsetkami – zapłacilibyśmy – opowiadała, dodając, że przyjazd męża z Holandii na rozprawę kosztował o wiele więcej. Do tego trzeba jeszcze doliczyć wolne dni w pracy – czyli dni bez zarobku – podróż ze Złotowa do Sulęcina i znów powrót do Holandii. Nie wspominając już o całkowitej dezorganizacji planów i życia rodzinnego. - Najprościej jest kogoś oskarżyć – mówi złotowianka. Zresztą kradzież z reguły wygląda trochę inaczej. Ktoś kto ma coś na sumieniu tankuje i po prostu odjeżdża. Nie spędza na stacji wiele czasu, wybierając inne produkty, nie płaci kartą za zakupy na kwotę prawie 5 razy wyższą, nie podejmuje próby wyjaśnienia sytuacji. - Kilka razy starałem się dodzwonić na stację w Ośnie, ale nikt nie podnosił słuchawki – opowiada mężczyzna, dodając, że stracone na przejazdy pieniądze wolałby przekazać chociażby na schronisko czy pomoc dzieciom – co i tak co jakiś czas robi.

Happy end

Na szczęście zwyciężył zdrowy rozsądek, złotowianin został uniewinniony. Jak to się stało? Okazało się, że świadkowie, którzy zostali wezwani na rozprawę nie mieli pojęcia czego ona dotyczy i zupełnie nie pamiętali lipcowego zdarzenia. Ponadto, dowody, które zebrała policja wskazywały na to, że nasz rozmówca nie chciał nikogo oszukać, a za ewentualne błędy popełnione przez obsługę stacji nie można go obwiniać. Taśm z monitoringu nie udało się odtworzyć, dowodami w sprawie były więc wyciągi z konta bankowego, z których wynikało, że i za paliwo i za papierosy zapłacono.

Niestety, naszemu rozmówcy nie przysługuje żadna rekompensata finansowa, choć – jak nam opowiada – powstałe w związku z całym zamieszaniem i poniesione przez niego koszty są jakieś 20 razy wyższe aniżeli kwota rzekomej kradzieży.

- To dla mnie nauczka, że należy płacić karta, ponieważ zawsze można sprawdzić czy się za coś zapłaciło czy nie, bo paragon.... nazajutrz już go przeważnie nie ma, a przez cudzy błąd można mieć niemiłą niespodziankę. Uratował mnie fakt, że kupiłem papierosy dla kolegi – 20 paczek –  i dlatego zapłaciłem kartą. Kwotę 60 zł zapłaciłbym gotówką i dzisiaj byłbym winien. Proszę niech to zdarzenie będzie przestrogą dla klientów, którzy nie sprawdzają transakcji tylko dlatego, że pani za kasą jest miła – podsumowuje złotowianin.

Koszty procesu pokryje Skarb Państwa.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama