Reklama

Pieniądze przepadły w sieci

31/01/2012 09:45
Komputerowe gry MMORPG są niesamowicie wciągające. Okazuje się jednak, że popadnięcie w nałóg to nie jedyne niebezpieczeństwo czyhające w internecie na zapalonych graczy

20-letni mieszkaniec Złotowa za prawdziwe pieniądze nabył wirtualną walutę wykorzystywaną w grze Dekaron, reprezentującej gatunek MMORPG (Massively Multiplayer Online Role Playing Game – innymi słowy internetowego RPG). Następnie umówił się z kontrahentem na transakcję – nabyć chciał dodatkowy, bliżej nieokreślony ekwipunek dla swojego bohatera. Najczęściej jest to broń, pancerz lub dodatkowe przedmioty czyniące naszego wirtualnego bohatera potężniejszym. W sumie wydał na to blisko cztery tysiące złotych. Niestety, efektu zainwestowania tej sumy nigdy nie zobaczy. I to wcale nie dlatego, że kupił przedmioty istniejące jedynie w świecie wirtualnym. Po przesłaniu pieniędzy kontakt ze sprzedającym się urwał. Złotowianin został oszukany - była to zwykła kradzież.
[[reklama]]
Młody człowiek sprawę zgłosił policji. Nic zresztą dziwnego, stratę dokładnie 3.900 złotych trudno puścić płazem. Aktualnie kradzieżą zajmuje się wydział kryminalny KPP Złotów. Przestępstwo może i zostało dokonane wirtualnie, ale jego konsekwencje dla złodzieja będą jak najbardziej realne.

Wirtualny bohater, prawdziwe pieniądze

Przejrzeliśmy sklep Dekaronu pod kątem możliwych zakupów – najdroższy z zauważonych przez nas przedmiotów kosztuje tam 40 tysięcy w wirtualnej walucie, a więc w przeliczeniu blisko 115 złotych. Handel, choć nielegalny, odbywa się także postaciami. Nielegalny, ponieważ postacie i tak należą do właściciela gry – firmy Game Hi. Sprzedaje się więc login i hasło do konta, na którym stworzona została postać. Jak pisze jeden ze sprzedawców na swojej internetowej aukcji, ustalona przez niego cena 250 złotych to równowartość za czas, który włożył w stworzenie i rozwinięcie postaci. Jego aukcja była najdroższą, jaką znaleźliśmy na pewnej polskiej stronie z aukcjami, ale wystarczy wejść na serwis europejski, by przekonać się, że to i tak niewiele. Jeden z zagranicznych kontrahentów za swoją postać życzył sobie 500 dolarów.

Po co, jak i dlaczego?
Handel wirtualnymi przedmiotami z gier MMORPG ma długą tradycję. Korzeni tego gatunku należy szukać pod koniec lat 70-tych. Pierwsze produkcje pozwalające na wspólną zabawę w online’owe RPG oparte były jeszcze na Telnecie (rodzaj protokołu komunikacji w sieciach komputerowych) i w niczym nie przypominały dzisiejszych. Zamiast milionów graczy w rozgrywce brało udział kilka osób, a całość oparta była na tekstowym wydawaniu poleceń. Za ojca MMORPG w takiej formie, w jakiej dziś znamy te produkcje uznać możemy wydaną w 1996 roku grę Meridian 59. Największy jak do tej pory sukces odniósł World of Warcraft, który na całym globie sprzedał się w 13,5 milionach egzemplarzy. I to pomimo tego, że zabawa online wymaga uiszczenia comiesięcznej opłaty abonamentowej w wysokości 13 dolarów! WoW przyniósł spółce Activision Blizzard miliardowe zyski, zresztą tytuł ten nadal posiada milionową rzeszę fanów. Część z nich korzysta z gry rozsądnie, traktując ją jako normalną rozrywkę, ale znane są przypadki zatracenia się w niej, co często prowadzi do utraty zatrudnienia czy rozpadu związków.

Free-to-play, pay to win
Niejako po drugiej stronie względem tytułów MMORPG, wymagających opłacenia abonamentu, znajdują się produkcje reprezentujące gatunek F2P (free-to-play), czyli umożliwiające zabawę bez konieczności uiszczania jakichkolwiek opłat. Jeżeli ktoś ma ochotę, może spędzać przy nich czas nie płacąc za to ani złotówki. Często okazuje się jednak, że gdy kogoś dany tytuł naprawdę wciągnie – nie waha się na otworzenie swojego portfela i zakupienia dodatkowego wyposażenia. Najczęściej kupuje się po prostu specjalne przedmioty lub umiejętności, których nie można znaleźć bądź nabyć podczas darmowej rozgrywki. Sprawiają one, że nasza postać jest potężniejsza, a gra staje się łatwiejsza. Pozwala zaoszczędzić czas, a ponadto często daje dostęp do możliwości, których nie posiadają gracze nieinwestujący prawdziwych pieniędzy. Kto płaci, dostaje przywileje i ułatwienia.

Paweł Pochowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama