Reklama

Po czym na Euro 2012?

22/09/2011 08:44
Jest wreszcie długo oczekiwany remont. Niestety, są to jedynie zabiegi kosmetyczne. Na większe prace nie ma pieniędzy

W pierwszej kolejności remontowana jest droga biegnąca przez Jastrowie. To właśnie przed miastem stykają się dwie drogi krajowe 11 i 22, które rozdzielają się dopiero dziesięć kilometrów dalej, w Podgajach. To między innymi tą trasą będą jechali kibice z zachodniej Europy do Gdańska na mecze Euro 2012. Wydawać by się mogło, że Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad będzie zależało na tym, aby odcinek ten był wyremontowany kompleksowo, zgodnie z wcześniejszymi planami. Niestety w tej chwili prowadzony jest jedynie zabieg kosmetyczny polegający na zdarciu wierzchniej nawierzchni w celu wyeliminowania kolein i położenie nowego dywanika asfaltowego. Zdaniem znawców tematu za rok - dwa problem z koleinami powtórzy się; aby go całkowicie zlikwidować konieczne jest położenie nowego, bardzo grubego podłoża.

Jak tłumaczy Kamila Burdelak, kierownik GDDKiA Oddział w Chodzieży Rejon Jastrowie, remont drogi w obrębie Jastrowia to dopiero początek prac. Mają być one zakończone najpóźniej do końca września. Wykonawca, czyli Pol-dróg w Pile bardzo się spieszy, bowiem 20 września zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie remontu kolejnego odcinka: Jastrowie – Podgaje. W dalszej kolejności prace remontowe będą prowadzone na odcinku biegnącym przez Ptuszę, później Dobrzyca – Piła. Na każdym z nich zrobione będzie tylko frezowanie i nałożona warstwa bitumiczna. W Jastrowiu dodatkowo na skrzyżowaniu w centrum miasta frezowanie będzie na większej głębokości, ma zostać bowiem ułożona nowa pętla indukcyjna do sygnalizacji świetlnej.

Podobne prace na długości 200 metrów zostaną wykonane w Okonku, również na skrzyżowaniu świetlnym. Tu także będzie założona nowa pętla indukcyjna. Zdaniem Kamili Burdelak wszystkie te prace mają być zakończone do końca tego roku. - Sądzę, że po nałożeniu nowej nakładki bitumicznej na drodze Jastrowie – Podgaje przynajmniej przez cztery lata nie będą prowadzone tu żadne remonty, wszystko rozbija się o pieniądze. Jeżeli na te prace zostaną one wydane, to nikt przecież za rok - dwa nie będzie zrywał asfaltu i prowadził kompleksowych remontów. Mam świadomość, że koleiny za jakiś czas powstaną, tak dzieje się na remontowanym odcinku pod Piłą – tłumaczy pani kierownik.

Najwięcej jednak problemów na wyremontowanych odcinkach będzie z oznakowaniem poziomym. Żeby to zrobić muszą być odpowiednie warunki pogodowe. – Może się okazać, że przez dłuższy czas będziemy jeździć po tych drogach bez oznakowania poziomego. Co to oznacza, kierowcy pewnie dobrze wiedzą – dodaje Kamila Burdelak.
Być może jednak drogowcy zdążą przed przymrozkami i opadami śniegu i pasy na asfalcie jednak się pojawią. Jest to bardzo ruchliwa trasa, więc trudno sobie wyobrazić poruszanie się po niej bez oznakowania.

Na pewno kierowcy cieszą się z remontu, z pokorą przyjmują utrudnienia w poruszaniu się po Jastrowiu. Jednocześnie mają uwagę: skoro jest to ruch wahadłowy, czy nie dałoby rady puszczać samochody co 5,10 min.? Kilku kierowców skarżyło się, że stało w kolejce około 20 minut, do momentu, aż z przeciwka przejadą wszystkie pojazdy.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama