Prawdziwa perła wśród aut
Poniedziałek, 11.04.2011
Zapał do pracy, wsparcie bliskich i życzliwość firm, które zamawiały niezbędne do remontu części na specjalne zlecenie. Oto przepis na to, jak w ciągu niecałego roku ze starego zdezelowanego auta zrobić prawdziwe cacko
Trzeba by również wspomnieć o pieniądzach, ale pytany o finanse właściciel zabytkowego citroena BL 11 z 1955 roku, Ryszard Macanko, bez wahania odpowiada, że… - Samochód kosztował tysiąc złotych, a reszta to prawdziwe hobby.
Auto zostało kupione niespełna rok temu we Francji. Jak opowiada pan Ryszard, jego stan był fatalny. Brakowało całego środka i instalacji elektrycznej (która została wcześniej spalona), a w karoserię w najlepsze wżerała się rdza. Doprowadzenie tego sześćdziesięciokonnego samochodu do takiego stanu, w jakim możemy go oglądać dzisiaj, było zatem nie lada wyzwaniem.
Wspaniały wygląd, o którym świadczą m.in. ciekawskie spojrzenia i reakcje mieszkańców Złotowa, jest efektem ciężkiej pracy, ogromnego wsparcia rodziny, która przez ostatni rok godziła się z faktem, że pan Ryszard większość wolnego czasu spędzał w garażu a nie w domu oraz znajomych, a w szczególności przyjaciela Jacka Dembskiego, dzięki któremu auto w ogóle zostało zakupione i który pomagał w jego odrestaurowywaniu. Było warto, bo jak mówił Ryszard Macanko, na co dzień komendant Straży Miejskiej: - Jadąc po mieście czułem się, jakbym jechał samochodem uprzywilejowanym. Wszyscy się zatrzymywali, ustępowali nawet kiedy wyjeżdżałem z drogi podporządkowanej.
Citroen BL11, jak mówił pan Ryszard, po raz pierwszy pojawił się na salonie paryskim w 1934 roku. - Jego konstrukcja wywołała wówczas niemałe zdumienie, ponieważ był to pierwszy samochód produkowany fabrycznie z napędem na przednią oś i zawieszony na drążkach skrętnych. Jako, że wcześniej we wszystkich autach wykorzystywane były resory lub kolumny McPherson, zastosowane w nim rozwiązania technologiczne wydawały się niezwykle innowacyjne. Model BL 11 produkowany był do roku 1957.
Patrycja Koplin
Auto zostało kupione niespełna rok temu we Francji. Jak opowiada pan Ryszard, jego stan był fatalny. Brakowało całego środka i instalacji elektrycznej (która została wcześniej spalona), a w karoserię w najlepsze wżerała się rdza. Doprowadzenie tego sześćdziesięciokonnego samochodu do takiego stanu, w jakim możemy go oglądać dzisiaj, było zatem nie lada wyzwaniem.
Wspaniały wygląd, o którym świadczą m.in. ciekawskie spojrzenia i reakcje mieszkańców Złotowa, jest efektem ciężkiej pracy, ogromnego wsparcia rodziny, która przez ostatni rok godziła się z faktem, że pan Ryszard większość wolnego czasu spędzał w garażu a nie w domu oraz znajomych, a w szczególności przyjaciela Jacka Dembskiego, dzięki któremu auto w ogóle zostało zakupione i który pomagał w jego odrestaurowywaniu. Było warto, bo jak mówił Ryszard Macanko, na co dzień komendant Straży Miejskiej: - Jadąc po mieście czułem się, jakbym jechał samochodem uprzywilejowanym. Wszyscy się zatrzymywali, ustępowali nawet kiedy wyjeżdżałem z drogi podporządkowanej.
Citroen BL11, jak mówił pan Ryszard, po raz pierwszy pojawił się na salonie paryskim w 1934 roku. - Jego konstrukcja wywołała wówczas niemałe zdumienie, ponieważ był to pierwszy samochód produkowany fabrycznie z napędem na przednią oś i zawieszony na drążkach skrętnych. Jako, że wcześniej we wszystkich autach wykorzystywane były resory lub kolumny McPherson, zastosowane w nim rozwiązania technologiczne wydawały się niezwykle innowacyjne. Model BL 11 produkowany był do roku 1957.
Patrycja Koplin
Dodaj komentarz
Podczas komentowania prosimy o stosowanie się do regulaminu portalu 

Przed napisaniem postu prosimy się zalogować, jeżeli nie masz jeszcze konta załóż je tutaj 

Wasze komentarze [24]
autor:
Marco68
dodano: 31.03.2012 23:07
0
Odpowiedz
Co się podniecacie ..przecież to stary temat
autor:
~Sandra
dodano: 15.05.2011 11:48
62.45.68.*
0
Odpowiedz
A no właśnie Panie Rysiu :) w przyszłym roku wychodzę za mąż i
wdzięczna bym była gdyby Pan zawiózł nas nim do kościoła:)
Jeszcze się odezwę w tej sprawie :)
wdzięczna bym była gdyby Pan zawiózł nas nim do kościoła:)
Jeszcze się odezwę w tej sprawie :)
autor:
~Sandra
dodano: 15.05.2011 11:44
62.45.68.*
0
Odpowiedz
Widziałam auto osobiście przed remontem . Wszystko co mówi Pan
Rysiu jest w 100 % prawdą. Auto po prostu nadawało się na złom , a
on zrobił z tego na prawdę coś pięknego:) Pozdrawiam:)
Rysiu jest w 100 % prawdą. Auto po prostu nadawało się na złom , a
on zrobił z tego na prawdę coś pięknego:) Pozdrawiam:)
autor:
~jastrowiak
dodano: 28.04.2011 07:29
85.219.143.*
0
Odpowiedz
wspaniale i o to chodzi,tez szukam starego auta do remontu,jesli ktos
cos wie ,moze mi dac znac,skontaktuje sie
cos wie ,moze mi dac znac,skontaktuje sie
autor:
~mieszkanka Nowin
dodano: 22.04.2011 08:03
77.45.35.*
0
Odpowiedz
Po przeczytaniu artykułu jestem pełna dla Pana podziwu i
uznania ,w ciągu roku odnowić tak pięknie auto i ogólnie
Pana strój z tamtych lat ;)styl i elegancja ,,,prawdziwy z
Pana dżentelmen ,,,
uznania ,w ciągu roku odnowić tak pięknie auto i ogólnie
Pana strój z tamtych lat ;)styl i elegancja ,,,prawdziwy z
Pana dżentelmen ,,,
Prezentacja firm
Tagi 

przychodnia
reklamacja
nagrody
agnieszka osiecka
liga szóstek
zlotowskie
Juliusz Zieliński
profesor miodek
prokuratura
tajemniczy klient
urodziny
podatek
jan miodek
autobusowa
Agata maciejewska
kolej
gala mma
Jasiłek
VII spotkania chóralne
cięcia
remont sądu
patriak
Powiatowy Szkolny Związek Sportowy
blues
tłusty czwartek
wojciech golla
oświata
święto
ścieżka pieszo-rowerowa
pamiątki
lotnictwo
cf98
ubodzy
11-11-11
Szkoła Podstawowa nr. 2 w Złotowie im Adama Mickiewicza
maluchy
energia elektryczna
Lucjan Błaszczyk
piwnice
stacja benzynowa
armia
Piotr Lach
kot
syberia
Diablo
Stanisław Wełniak
atom trefl sopot
wystaw
płociczno
sporty wodne
Archiwum 

Cięcia płac w szpitalu nie będzie
Dostęp do artykułów archiwalnych jest płatny. Więcej artykułów znajdziesz w dziale Archiwum.







