Utrzymanie urzędu Starostwa Powiatowego w Złotowie kosztuje rocznie ok. 7 milionów złotych, w tym 4 miliony to wynagrodzenia. Za te pieniądze pracuje 100 osób. Najwięcej w nowym wydziale gospodarczym - 15,75 etatu. Jedni urzędnicy zajmują się wydawaniem pozwoleń na łódki i motorówki, inni opracowują treści życzeń świątecznych, jeszcze inni prowadzą... bibliotekę. - Każdy zarządzający taką administracją chce mieć pracowników najlepszych - twierdzi Ryszard Goławski
Kartki z gospodarki
Najliczniejszym wydziałem spośród 16 jednostek funkcjonujących w strukturze starostwa jest wydział gospodarczy, w którym jest 15,75 etatu. – No to jest poważny wydział – zauważa starosta Ryszard Goławski. Jednostka ta powstała przed rokiem, a na jej czele stanął Jerzy Massel. Działacz Platformy Obywatelskiej funkcję tę objął po postępowaniu konkursowym. - Dość mocno był krytykowany wydział gospodarczy. Były komentarze, że dla niego było to stanowisko, nie dla niego – przyznaje starosta. - Ale on się tam sprawdza i to jest najważniejsze – oświadcza przełożony J. Massla. Czym zajmuje się ten wydział? W regulaminie organizacyjnym starostwa czytamy, że zapewnia on sprawne funkcjonowanie i administrowanie budynkiem starostwa oraz odpowiada za utrzymanie porządku na terenie urzędu. - Okazuje się, że to się sprawdza – R. Goławski chwali nowy wydział. Pracownicy J. Massla zajmują się służbowymi autami, zakupami (w tym prasy), obsługą informatyczną starostwa, ale także prowadzą bibliotekę i...opracowują treści życzeń i kartek okolicznościowych. - Oni też je rozsyłają – zauważa starosta. - A tak to by znowu musiał Wydział Promocji przygotować kartkę, a Wydział Gospodarczy wysyłać, stawiać pieczątki. Tak robi to jeden – dla starosty przyjęty podział pracy jest logiczny. - Na kartkach, z całym szacunkiem, nie trzeba się wiele znać – R. Goławski dodaje z przekąsem. Wydział prowadzi także postępowanie w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych. Zakres zadań jest szeroki, jednak starosta zastanawia się nad cięciami etatów w gospodarczym. - Analizujemy sytuację w Wydziale Gospodarczym. Zastanawiamy się, czy nie jest tam za dużo konserwatorów, bo korzystamy też z pracy osób osadzonych w złotowskim areszcie.
Inwestycji nie ma, pełnomocnik jest
Nowym stanowiskiem w urzędzie jest pełnomocnik starosty do spraw inwestycji i nadzoru. Etat, który w dobie kilkunastomilionowych inwestycji w starostwie nie istniał powołany został 26 stycznia 2011 roku. - Powołanie w.w. stanowiska spowodowane było koniecznością prowadzenia szczegółowego nadzoru nad zrealizowanymi inwestycjami przez samorząd powiatowy w latach ubiegłych oraz przygotowywaniem projektów i dokumentacji do nowych przedsięwzięć – tłumaczy dyrektor Wydziału Promocji i Rozwoju, Przemysław Maliszewski.
W roku 2012 starostwo prawdopodobnie zrealizuje jedną dużą inwestycję drogową. Za ponad 7 mln złotych powiat budować ma drogę łączącą Węgierce i Pieczewo. W jej realizacji pomóc ma zatrudniona na ½ etatu Maria Ginda. Pełnomocnik starosty jest geodetą w zakresie geodezji inżynieryjno – gospodarczej, inżynierem w zakresie konstrukcji budowlanych i inżynierskich, ma także uprawnienia w zakresie wyceny nieruchomości.
Kontrola w audycie
Wraz z zawirowaniami personalnymi stanowisko dyrektora Wydziału Promocji i Rozwoju stracił Mirosław Mincewicz. Od kilku miesięcy pełni on jednak funkcję dyrektora Biura Audytu Wewnętrznego i Kontroli. Podobnie jak w powyższym, jest to stanowisko zupełnie nowe. M. Mincewicz zarządza pracą dwóch kontrolerów. - To może się nazywać kierownikiem i też by się nic nie stało – R. Goławski daje do zrozumienia, że nazewnictwo nie ma tu znaczenia i tłumaczy powody stworzenia tej funkcji: - Audytorzy nie zdążyli wszystkiego skontrolować. Niektóre sprawy, które toczą się w sądach są efektem tego, że we właściwym czasie nie udało się wszystkiego skontrolować. Nie ma znaczenia fakt, że nowy dyrektor obejmując to stanowisko nie miał doświadczenia w tego typu działalności. - Dopiero minął rok – broni swej decyzji starosta.- Ja podsumowuję to pozytywnie.
Przerost w promocji
5 etatów – takie jest zatrudnienie w Wydziale Promocji i Rozwoju, którym od marca 2011 roku kieruje Przemysław Maliszewski. Jednostka ta opracowuje i realizuje Strategię Rozwoju Powiatu i Plan Rozwoju Lokalnego, wykonuje zadania związane z promocją powiatu w kraju i za granicą, współpracuje z mediami w zakresie promowania i tworzenia wizerunku powiatu, współpracuje z Powiatowym Urzędem Pracy w Złotowie w zakresie spraw merytorycznych będących ustawowo przypisanymi do kompetencji starosty, realizuje sprawy związane z gospodarowaniem środkami Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w zakresie rehabilitacji zawodowej osób niepełnosprawnych. Wydaje się, że nie ma tu dość pracy dla 5 etatów. - Ja też mam takie zdanie – przyznaje starosta Goławski. - Ale pewnych ruchów kadrowych już nie robimy, bo czynnik społeczny też jest ważny. Tam gdzie robią się wakaty, to my nie zatrudniamy nowych ludzi, tylko przesuwamy w wydziałach. Te oszczędności same się dopracowują. [[reklama]] Ciąć koszty trzeba
Oszczędności, o których mówi starosta sięgać mają kilkuset tysięcy złotych rocznie. - Jak się prześledzi budżet, to widać, że zaoszczędziliśmy 600 tys. zł na funkcjonowaniu budynku, to coś znaczy – chwali się starosta. - Nawet opozycja przyjmując budżet zauważyła, że są oszczędności. Wynika to przede wszystkim z dobrego zagospodarowania i zarządzania mieniem, na którym pracujemy – dodaje urzędnik. W planach kierownictwa starostwa jest zagospodarowanie pomieszczeń na najwyższych piętrach gmachu urzędu. Miałoby to przynieść realne oszczędności. - Może uda nam się przenieść jedną, czy drugą jednostkę z terenu w te wolne pomieszczenia. To na pewno zmniejszy koszty funkcjonowania tego budynku – ma nadzieję R. Goławski. Od początku 2011 roku liczba etatów w starostwie i podległych mu jednostkach zmniejszyła się o blisko 30. - Uważam, że są jeszcze rezerwy, ale pozostawmy to w tajemnicy – mówi Ryszard Goławski, który na ten moment chwali wprowadzone zmiany. - Każdy zarządzający taką administracją chce mieć pracowników najlepszych. Była np. bardzo dobra zmiana w wydziale geodezji. Przyszedł młody człowiek z terenu, z uprawnieniami, który ma inne spojrzenie na pewne rzeczy. To bardzo dobra zmiana – starosta podaje konkretne przykłady. Na tym odchudzanie urzędu się nie skończy. - W niektórych wydziałach może być przerost, ale spokojnie, dojdziemy do takiego stanu, w którym czytelnicy będą mogli powiedzieć: widać, że polityka kadrowa w starostwie idzie w kierunku rzeczowym, a nie politycznym – liczy starosta Ryszard Goławski.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze