Reklama

Skorzystam ze wszystkich uprawnień

07/05/2012 00:00
Czy rezygnacja Andrzeja Jasiłka to był polityczny majstersztyk? Dlaczego jeszcze raz startowałby w wyborach na burmistrza? Co będzie teraz robił? Z byłym już burmistrzem Okonka rozmawia Ryszard Mikietyński

Jesteśmy w tym samym wieku, kolegami ze szkoły, pracy i wojska, więc będziemy mówili sobie na Ty.
Oczywiście, gdyby było inaczej byłoby trochę sztucznie.

Daje się zauważyć, że spadł z Ciebie jakiś ciężar, że masz już za sobą te wszystkie emocje.
Tak. Spadło ze mnie to całe odium. Nad swoją decyzją zastanawiałem się dość długo, chociaż pewnie była ona dla wszystkim zaskoczeniem. Myślę, że wybrałem odpowiedni moment.

Ciągle podkreślałeś, że główny cel został osiągnięty.
Jestem z tego bardzo zadowolony. Sam się nie spodziewałem po sobie, że stać mnie na taką konsekwencję. Po drugie, nie spodziewałem się, że potrafię tyle znieść od własnego środowiska. Na pewno bym nie ponosił tych wszystkich konsekwencji, gdybym nie miał celu. Moim celem była naprawa finansów publicznych. Podam przykład: bez nauczycieli, którzy będą zwolnieni z chwilą likwidacji szkoły w Pniewie, w gminie zostało zwolnionych za mojej kadencji ponad trzydzieści osób z tak zwanej budżetówki. Proszę to przeliczyć, ile te osoby brały na wypłaty – to jest naprawa finansów publicznych.

W takim razie będziesz kojarzony jako ten, który rozwalał i zwalniał.

Jestem o tym przekonany, że ludzie zdrowo myślący po roku, dwóch, kiedy zobaczą, że te finanse już są na dobrej drodze, powiedzą: „ten Jasiłek miał jednak rację”.

Czy teraz, po tych wszystkich przejściach, z tym bagażem doświadczeń, gdybyś miał podjąć decyzję o startowaniu w wyborach na burmistrza Okonka postąpiłbyś tak samo?
Gdybym tylko za cel przyjął sobie odsunięcie od władzy Romualda Duszary, to tak. To nie jest z mojej strony zawziętość, tylko uwolnienie wielu, wielu ludzi od tyrana i dyktatora.

Ale to nie był chyba jedyny cel?
Nie, ale główny. Ja tu umrę w Okonku, ale chcę jeszcze trochę pożyć, dlatego zależy mi na rozwoju tej gminy. Kiedy widziałem te błędy popełniane przez poprzedniego burmistrza, to byłem zdeterminowany.

Jakie to błędy?
Mój poprzednik wpadł w gigantomanię, a to skutkuje tym, że wszystkie te obiekty trzeba utrzymać. Dla przykładu kaplica: jest potrzebna, ale nie aż tak rozbudowana. Hala w Lotyniu, kompleksy sportowe na wsiach, plaża – to są poronione pomysły, za które teraz musimy płacić.

Twoja determinacja ma jednak swoją cenę.
Oczywiście. Inni na moim miejscu nie wychodziliby z domu. Ale oświadczyłem na początku kadencji, że koniec z polityką, że nie ma żadnych układów, czy to z Platformą Obywatelską, czy Sojuszem Lewicy Demokratycznej. Ale ryzyko poniósłbym jeszcze raz, oczywiście korygując pewne błędy, które człowiek przecież popełnia.

A nie spotkałeś się z zarzutami, że Twoja decyzja była podyktowana strachem przed referendum? W Lotyniu mieszka jednak sporo wyborców.
Swoją decyzję podjąłem zanim Pani Jakubowska złożyła zawiadomienie o referendum. Co do samego referendum, to powiem wprost: byłem i jestem przekonany w stu procentach, że referendum nie wyjdzie. Jeżeli nawet zbiorą te podpisy, to ludzie nie pójdą głosować. Tym bardziej, że Jasiłka na fotelu burmistrza już nie będzie.

Przyjąłeś również rezygnację swojego zastępcy Janusza Mliczaka.
Janusz z mocy prawa przestaje być zastępcą. Jeżeli burmistrz w czasie trwania kadencji przestanie pełnić swoją funkcję, to automatycznie zastępca otrzymuje wypowiedzenie. Ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Janusz poprosił o odwołanie, bo taka sytuacja ułatwi mu poszukiwanie pracy. Zgodziłem się na to, żeby okres wypowiedzenia skrócić do miesiąca, za pozostałe dwa miesiące dostanie odszkodowanie. W tej chwili Janusz Mliczak jest pracownikiem urzędu, ale nie ma stanowiska.

To, że odchodzisz razem ze swoim zastępcą uznano za polityczny majstersztyk. Miałem kilka telefonów z pytaniem, czy to prawda, że Mieczysław Rapta ma zostać komisarzem. Jeśli byłaby to prawda, to znaczyłoby, iż procedury wszczęto zanim podałeś do publicznej wiadomości, że rezygnujesz.
Powiem z całą odpowiedzialnością: tu nie było żadnej kalkulacji. Ja z Januszem Mliczakiem niczego nie konsultowałem, ja się tylko z jego decyzjami zgadzałem. Tu chodziło głównie o mnie. Ten chłopak ma niesamowite kompetencje, nie boję się tego powiedzieć: ja bez niego bym nie funkcjonował. Być może po kilku latach bym się wszystkiego nauczył, ale na to trzeba by czasu. Poza tym wprowadziłem do rady dziesięciu radnych i gdybym nie załatwił wszystkiego do końca, to wyglądałoby na to, że zostawiłem ich na lodzie. Kto może być na sto procent przekonany, że za komisarza te uchwały o szkołach w Lotyniu i Pniewie by przeszły? Jak by się „moi” radni wówczas czuli? Jeżeli za moją przyczyną mieliby być targani, ktoś miałby ich odwoływać, bo Jasiłek jest przeszkodą, to ja się usuwam. A ideologię, co było przyczyną, niech sobie każdy tworzy.

Nie szkoda Ci tego wszystkiego zostawić?
Pewnie, że szkoda. Pracowałem ze wspaniałymi ludźmi, którzy wykazali się ogromną kompetencją i wiedzą. Nawet Ci, którzy z początku podchodzili do mnie z pewnym dystansem, nabrali chyba przekonania, że nie jestem aż taki zły. Korzystając z okazji chciałbym wszystkim serdecznie podziękować. Jednocześnie za pewne niedociągnięcia, które się przecież zdarzały, przeprosić.

Co będziesz teraz robić?
Od piątku zgłaszam się do mojego macierzystego zakładu pracy, czyli okoneckiego gimnazjum. Byłem na urlopie bezpłatnym. Zawiadomiłem pana dyrektora, że kończy mi się okres burmistrzowania i wracam. Ale żeby była sprawa jasna, to co kiedyś mówiłem: jeśli ktoś ma jakieś uprawnienia, to powinien z nich skorzystać. I ja również skorzystam, dając miejsce innym, młodym. Mam wszystko w życiu poukładane. I powtórzę Ci po raz kolejny: najważniejsze jest zdrowie.
Trzeba sobie już jasno powiedzieć, że czas starych działaczy, takich jak Romuald Duszara czy ja, już minął. Przyszłość naprawdę należy do młodych, tylko trzeba im dać szansę.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama