Wysłany od niechcenia sms okazał się strzałem w dziesiątkę. W konkursie Tour de Pologne złotowianka wygrała wartego 100 tys. zł, nowiutkiego Fiata Freemont
Kobieta miała tym większego farta, że do tej pory nie brała udziału w tego typu konkursach. To był pierwszy raz, kiedy zdecydowała się wysłać sms i - jak się okazało – szczęśliwy.
Choć konkurs przeprowadzono w zeszłym roku, procedura przekazania wygranej trwała na tyle długo, że dopiero półtora miesiąca temu złotowianka mogła odebrać w Warszawie nagrodę. Jak wspomina, kluczyki w salonie Fiata przekazywał jej pracownik Telewizji Polskiej, która wyścig kolarski transmitowała. [[reklama]] Nie do wiary
W chwili, w której nasza rozmówczyni dowiedziała się o wygranej była do sprawy bardzo sceptycznie nastawiona. - Nie wierzyłam – mówi krótko, dodając, że również jej bliscy również dalecy byli od dania wiary w ten łut szczęścia. Dopiero kiedy złotowianka zobaczyła swoje nazwisko na stronie internetowej poświęconej zwycięzcom konkursu, dotarło do niej, że to wszystko dzieje się naprawdę.
W inne ręce
Jak się jeździ autem? - Rewelacyjnie – odpowiada kobieta, nadmieniając, że nie jest to jedyny samochód, który posiada, dlatego nieczęsto wyjeżdża nim z garażu. Twierdzi, że w mieście, chociażby ze względów parkingowych, lepiej sprawdza się mniejsze auto.
Złotowianka zdradza nam więc, że z racji znacznych kosztów utrzymania planuje wystawić Fiata na sprzedaż. Od odebrania nagrody musi jednak najpierw upłynąć pół roku, inaczej trzeba będzie ponieść konsekwencje podatkowe.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze