Reklama

Szkoły do likwidacji?

27/09/2011 00:00
Szkoły w Stawnicy, Zalesiu i Górznej na cenzurowanym... Grozi im likwidacja

W środę zwołano zebranie wszystkich komisji Rady Gminy Złotów. W zebraniu, które odbyło się w Urzędzie Gminy Złotów wzięli udział niemal wszyscy radni (oprócz Jacka Januszewskiego), wójt Piotr Lach i skarbnik gminy Krystyna Schilling. Dyskusję otworzył przewodniczący Rady Gminy Sławomir Czyżyk, mówiąc, że należy podjąć temat zbyt wysokich kosztów utrzymania szkół w gminie.

– Długo przeciągaliśmy tę kwestię – mówił Sł. Czyżyk – w poprzedniej kadencji były podejmowane próby, ale bez powodzenia, nie doszło do żadnych zmian. Przyszedł czas na konkretne decyzje. Jako rada musimy wspólnie wypracować stanowisko w sprawie oświaty, od tego jesteśmy radą, by dbać o interes całej gminy.

Czas na konkrety

– Zdaję sobie sprawę – mówił wójt Piotr Lach - że trudno będzie znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich, ale nasz system oświaty wymaga reform. Włodarz gminy przedstawił hipotetycznie, jak wyglądałoby reformowanie gminnej oświaty, gdyby podjąć się tematu likwidacji szkół w Stawnicy (50 uczniów), Zalesiu (48 uczniów) i Górznej (55 uczniów). Dzieci z likwidowanych szkół trafiłyby do szkół w Świętej i Radawnicy.

W analizie koncepcji likwidacji brano uwagę odległości pomiędzy poszczególnymi wsiami, kwestię tworzenia nowych oddziałów, nie bez znaczenia są kwestie kadrowe. Jedna z koncepcji zakłada przeniesienie dzieci z Zalesia do Górznej, mając na uwadze fakt, że górznieńska szkoła pochłonęła w ostatnim czasie spore fundusze inwestycyjne. Przy czym, w świetle przepisów wykluczone jest łączenie szkół, jedna ze szkół musi być rozwiązana.
[[reklama]]
Ciekawostką jest fakt, że w rejonie przypisanym Stawnicy aż 52 dzieci realizuje obowiązek nauczania w innych szkołach. Gdyby wróciły do Stawnicy, problem rozwiązania tej placówki przestałby być aktualny. Do podwyższonych kosztów utrzymania szkół dochodzi także kwestia remontów, nawet w niedawno oddanych szkołach w Świętej i Radawnicy, gdzie woda cieknie po ścianach.

– Wszystko się teraz zbiegło – mówił Sł. Czyżyk – wydatki i remont. – Trzeba było robić remonty wcześniej, a nie teraz – wytknął radny Piotr Kasprzyk. – Nikt przez lata nie chciał się przyznać – mówił wójt – że po ścianach cieknie woda.

Rola szkoły

Wójt pokrótce omówił szkoły, którym najbardziej grozi zamknięcie. – Szkoła w Stawnicy – mówił P. Lach – ma długoletnie tradycje, jest mocno osadzona w lokalnej społeczności, jest współorganizatorem sołeckich imprez. Ponadto Stawnica to wieś rozwojowa. Dla mieszkańców Zalesia władze gminy przygotują pakiet ofert, w tym być może budowę plaży nad Jez. Zaleskim i ścieżkę rowerową. Koszt ewentualnych inwestycji zostałby pokryty z pieniędzy, którymi obecnie pokrywa się braki w szkolnym budżecie.

Podobnie rzecz może dotyczyć Stawnicy. W szkołach można by utrzymać oddziały przedszkolne, z ofertą dla mieszkańców Złotowa, gdzie trudno o miejsce w przedszkolu. – Potrzebna jest szeroka dyskusja z mieszkańcami wsi – mówił wójt – do lokalnej społeczności powinna dotrzeć informacja o dopłatach pochodzących z podatków płaconych przez wszystkich. Rozmowy należy prowadzić nie tylko z rodzicami, ale wszystkimi mieszkańcami danej wsi. Poza tym likwidacja szkoły, uzyskane oszczędności mają przynieść pożytek całej gminie. A nie jest tajemnicą, że wymienione trzy szkoły kosztują gminę ponad 600 tys. więcej, o czym mówiła skarbnik Krystyna Schilling. Najwięcej SP Górzna (263 tys. zł), na plusie jest SP w Radawnicy oraz gimnazjum w Świętej. Subwencja oświatowa większych szkół pokrywa niedobory mniejszych.

Nieskrywane rozczarowanie

Z wypowiedzi wójta wynikało, że jest rozczarowany, iż Związek Nauczycielstwa Polskiego, przemilczając nauczycieli uczących w klasach np. pięcioosobowych, nie bierze pod ochronę pedagogów, którzy mają pod opieką nawet trzydziestkę dzieci. Ten brak ingerencji w to zagadnienie to jednocześnie strzał w kolano pracowników oświaty. Gdyby można było regulować pensjami nauczycieli w zależności od ilości uczniów, byłaby to szansa utrzymanie przy życiu wymienionych szkół.

Podczas zebrania mówiono także o tym, aby w przyszłości połączyć szkołę podstawową i gimnazjum w zespół szkół, z jednym dyrektorem, tak w Radawnicy jak i w Świętej. – Będzie niekiedy łatwiej się dogadać – potwierdzali radni - a jednocześnie obniży się koszty. Wójt mówił, że była jeszcze rozważana kwestia przenosin części dzieci ze Świętej do Zalesia, ale który z rodziców na to się zgodzi? W grę w chodzi obniżenie stopnia organizacyjnego szkoły, nie bez znaczenia jest środowisko nauczycielskie, które na pewno będzie lobbować za utrzymaniem szkół.

Moim zdaniem…

W końcowej fazie zebrania poproszono każdego z radnych o wyrażenie swojej opinii na temat reform w oświacie. Jerzy Lisowski powiedział, że jako były nauczyciel jest za reorganizacją gminnej oświaty, ale nie za likwidacją szkół. – Na wsi ostatnio zbyt dużo się likwiduje - zakończył swoją wypowiedź radny z Buntowa.

Zuzanna Gaj przychyliła się do koncepcji prowadzenia rozmów z mieszkańcami wsi, gdzie mieszczą się planowane do likwidacji szkoły, złożenia oferty pakietu. – Niech ludzie zdecydują - mówiła radna z Pieczynka. Piotr Kasprzyk wytknął, że brak konkretnych decyzji oznacza dalsze brnięcie w utrzymywanie trzech nierentownych szkół. Radny ze Świętej poparł projekt łączenia szkół w zespoły. Jego zdaniem pewne decyzje powinny być podjęte wcześniej, aktualnie rozpocznie się dyskusja, ale najważniejsze decyzje będą i tak zapadały na łonie rady gminy. Generalnie chodzi o stworzenie lepszej perspektywy do nauki.

Jarosław Maciejewski z Rudnej wskazał, że w wielu sprawach decyduje rachunek, ale zamknięcie szkoły to degradacja lokalnego społeczeństwa. Stanisław Małaczek z Nowin powiedział, że szkół nie trzeba zamykać, bo same się zamkną. Niż demograficzny, do tego malejące finanse i żadnych decyzji radnych nie potrzeba. Z dwóch szkół w zachodniej części gminy większe szanse na utrzymanie ma Górzna, gdzie powinny trafić dzieci z Zalesia.

Radny Bolesław Burakowski z Józefowa powiedział, że wyniki ekonomiczne mówią same za siebie. Ważny jest aspekt społeczny, którego nie można pominąć. Podobnie wypowiadał się radny z Radawnicy, Tadeusz Brzeziński oraz radny z Bielawy Jan Hammacher, wszyscy kładli nacisk na dyskusję społeczną. Małgorzata Podgórna-Klocek z Górznej przypomniała pogląd, że mało liczne klasy szkodzą dzieciom, także opowiadając się za szeroką dyskusją społeczną, z pełnym poinformowaniem lokalnych społeczności o przyczynach planowanej reorganizacji czy likwidacji i proponowanych pakietach. Teresa Pawłowska z Bługowa opowiedziała się za nie likwidowaniem szkół, bardziej radykalna była Małgorzata Wójcik, która przychyliła się do propozycji płynących od władz gminy. Krzysztof Mitkowski z Blękwitu jest także za radykalnymi posunięciami, jego zdaniem w dyskusji powinna brać udział cała gmina, dobrze poinformowana o zamierzeniach w szkolnictwie.

Rodzi się także pytanie, czy szkoły w Radawnicy i Świętej są w stanie przejąć uczniów zlikwidowanych szkół? Przewodniczący Sławomir Czyżyk ze Skica poparł koncepcję likwidacji, przy czym należy wybrać najbardziej korzystne dla całej gminy rozwiązanie, najbardziej korzystne dla uczniów. – My musimy się z tym zmierzyć – mówił do radnych – jesteśmy zmuszeni do reform.

Na końcu

Radną Jolantę Klóskę ze Stawnicy kwestia likwidacja szkoły w jej miejscowości dotknęła do żywego. Radna uznała, że dopłacane do szkoły 200 tys. zł Stawnicy po prostu się należy, po latach pomijania tej wsi w planach inwestycyjnych. Szkoła w jej miejscowości to więcej niż ośrodek kultury, to dziesiątki lat tradycji, wszystko co dzieje się w Stawnicy opiera się o szkołę. Nie może jej zabraknąć. – I wcale nie chodzi mi tu o nauczycieli – mówiła J. Klóska – każda grupa zawodowa ma swoje problemy. Mają je też nauczyciele, tu chodzi zwyczajnie o rozwój wsi.

Dyskusja na zebraniu zakończona, teraz kolej na dyskusję w społecznościach. Pierwsze rozeznanie w Zalesiu i Stawnicy przynosi zapewnienie o walce, walce o szkołę. Zapowiada się gorąca jesień w gminie Złotów.

Tymczasem szybkie podsumowanie głosów radnych i równie szybka sonda wśród nich wykazała, że na dzisiaj uchwała o likwidacji szkół byłaby podjęta. Jeśli zamykanie szkół zaczęłoby się od 1 września 2012 roku, to Rada Gminy do końca lutego przyszłego roku musi podjąć uchwałę o zamiarze likwidacji. Część radnych już wyraziła obawę, że niepopularna decyzja o likwidacji szkół nie będzie im pomocna w kolejnych wyborach. Czy to będzie języczek u wagi nad losem szkół w Stawnicy i Zalesiu?

Janusz Justyna
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama