Szkoły w Stawnicy, Zalesiu i Górznej na cenzurowanym... Grozi im likwidacja
W środę zwołano zebranie wszystkich komisji Rady Gminy Złotów. W zebraniu, które odbyło się w Urzędzie Gminy Złotów wzięli udział niemal wszyscy radni (oprócz Jacka Januszewskiego), wójt Piotr Lach i skarbnik gminy Krystyna Schilling. Dyskusję otworzył przewodniczący Rady Gminy Sławomir Czyżyk, mówiąc, że należy podjąć temat zbyt wysokich kosztów utrzymania szkół w gminie.
– Długo przeciągaliśmy tę kwestię – mówił Sł. Czyżyk – w poprzedniej kadencji były podejmowane próby, ale bez powodzenia, nie doszło do żadnych zmian. Przyszedł czas na konkretne decyzje. Jako rada musimy wspólnie wypracować stanowisko w sprawie oświaty, od tego jesteśmy radą, by dbać o interes całej gminy.
Czas na konkrety
– Zdaję sobie sprawę – mówił wójt Piotr Lach - że trudno będzie znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkich, ale nasz system oświaty wymaga reform. Włodarz gminy przedstawił hipotetycznie, jak wyglądałoby reformowanie gminnej oświaty, gdyby podjąć się tematu likwidacji szkół w Stawnicy (50 uczniów), Zalesiu (48 uczniów) i Górznej (55 uczniów). Dzieci z likwidowanych szkół trafiłyby do szkół w Świętej i Radawnicy.
W analizie koncepcji likwidacji brano uwagę odległości pomiędzy poszczególnymi wsiami, kwestię tworzenia nowych oddziałów, nie bez znaczenia są kwestie kadrowe. Jedna z koncepcji zakłada przeniesienie dzieci z Zalesia do Górznej, mając na uwadze fakt, że górznieńska szkoła pochłonęła w ostatnim czasie spore fundusze inwestycyjne. Przy czym, w świetle przepisów wykluczone jest łączenie szkół, jedna ze szkół musi być rozwiązana. [[reklama]]
Ciekawostką jest fakt, że w rejonie przypisanym Stawnicy aż 52 dzieci realizuje obowiązek nauczania w innych szkołach. Gdyby wróciły do Stawnicy, problem rozwiązania tej placówki przestałby być aktualny. Do podwyższonych kosztów utrzymania szkół dochodzi także kwestia remontów, nawet w niedawno oddanych szkołach w Świętej i Radawnicy, gdzie woda cieknie po ścianach.
– Wszystko się teraz zbiegło – mówił Sł. Czyżyk – wydatki i remont. – Trzeba było robić remonty wcześniej, a nie teraz – wytknął radny Piotr Kasprzyk. – Nikt przez lata nie chciał się przyznać – mówił wójt – że po ścianach cieknie woda.
Rola szkoły
Wójt pokrótce omówił szkoły, którym najbardziej grozi zamknięcie. – Szkoła w Stawnicy – mówił P. Lach – ma długoletnie tradycje, jest mocno osadzona w lokalnej społeczności, jest współorganizatorem sołeckich imprez. Ponadto Stawnica to wieś rozwojowa. Dla mieszkańców Zalesia władze gminy przygotują pakiet ofert, w tym być może budowę plaży nad Jez. Zaleskim i ścieżkę rowerową. Koszt ewentualnych inwestycji zostałby pokryty z pieniędzy, którymi obecnie pokrywa się braki w szkolnym budżecie.
Podobnie rzecz może dotyczyć Stawnicy. W szkołach można by utrzymać oddziały przedszkolne, z ofertą dla mieszkańców Złotowa, gdzie trudno o miejsce w przedszkolu. – Potrzebna jest szeroka dyskusja z mieszkańcami wsi – mówił wójt – do lokalnej społeczności powinna dotrzeć informacja o dopłatach pochodzących z podatków płaconych przez wszystkich. Rozmowy należy prowadzić nie tylko z rodzicami, ale wszystkimi mieszkańcami danej wsi. Poza tym likwidacja szkoły, uzyskane oszczędności mają przynieść pożytek całej gminie. A nie jest tajemnicą, że wymienione trzy szkoły kosztują gminę ponad 600 tys. więcej, o czym mówiła skarbnik Krystyna Schilling. Najwięcej SP Górzna (263 tys. zł), na plusie jest SP w Radawnicy oraz gimnazjum w Świętej. Subwencja oświatowa większych szkół pokrywa niedobory mniejszych.
Nieskrywane rozczarowanie
Z wypowiedzi wójta wynikało, że jest rozczarowany, iż Związek Nauczycielstwa Polskiego, przemilczając nauczycieli uczących w klasach np. pięcioosobowych, nie bierze pod ochronę pedagogów, którzy mają pod opieką nawet trzydziestkę dzieci. Ten brak ingerencji w to zagadnienie to jednocześnie strzał w kolano pracowników oświaty. Gdyby można było regulować pensjami nauczycieli w zależności od ilości uczniów, byłaby to szansa utrzymanie przy życiu wymienionych szkół.
Podczas zebrania mówiono także o tym, aby w przyszłości połączyć szkołę podstawową i gimnazjum w zespół szkół, z jednym dyrektorem, tak w Radawnicy jak i w Świętej. – Będzie niekiedy łatwiej się dogadać – potwierdzali radni - a jednocześnie obniży się koszty. Wójt mówił, że była jeszcze rozważana kwestia przenosin części dzieci ze Świętej do Zalesia, ale który z rodziców na to się zgodzi? W grę w chodzi obniżenie stopnia organizacyjnego szkoły, nie bez znaczenia jest środowisko nauczycielskie, które na pewno będzie lobbować za utrzymaniem szkół.
Moim zdaniem…
W końcowej fazie zebrania poproszono każdego z radnych o wyrażenie swojej opinii na temat reform w oświacie. Jerzy Lisowski powiedział, że jako były nauczyciel jest za reorganizacją gminnej oświaty, ale nie za likwidacją szkół. – Na wsi ostatnio zbyt dużo się likwiduje - zakończył swoją wypowiedź radny z Buntowa.
Zuzanna Gaj przychyliła się do koncepcji prowadzenia rozmów z mieszkańcami wsi, gdzie mieszczą się planowane do likwidacji szkoły, złożenia oferty pakietu. – Niech ludzie zdecydują - mówiła radna z Pieczynka. Piotr Kasprzyk wytknął, że brak konkretnych decyzji oznacza dalsze brnięcie w utrzymywanie trzech nierentownych szkół. Radny ze Świętej poparł projekt łączenia szkół w zespoły. Jego zdaniem pewne decyzje powinny być podjęte wcześniej, aktualnie rozpocznie się dyskusja, ale najważniejsze decyzje będą i tak zapadały na łonie rady gminy. Generalnie chodzi o stworzenie lepszej perspektywy do nauki.
Jarosław Maciejewski z Rudnej wskazał, że w wielu sprawach decyduje rachunek, ale zamknięcie szkoły to degradacja lokalnego społeczeństwa. Stanisław Małaczek z Nowin powiedział, że szkół nie trzeba zamykać, bo same się zamkną. Niż demograficzny, do tego malejące finanse i żadnych decyzji radnych nie potrzeba. Z dwóch szkół w zachodniej części gminy większe szanse na utrzymanie ma Górzna, gdzie powinny trafić dzieci z Zalesia.
Radny Bolesław Burakowski z Józefowa powiedział, że wyniki ekonomiczne mówią same za siebie. Ważny jest aspekt społeczny, którego nie można pominąć. Podobnie wypowiadał się radny z Radawnicy, Tadeusz Brzeziński oraz radny z Bielawy Jan Hammacher, wszyscy kładli nacisk na dyskusję społeczną. Małgorzata Podgórna-Klocek z Górznej przypomniała pogląd, że mało liczne klasy szkodzą dzieciom, także opowiadając się za szeroką dyskusją społeczną, z pełnym poinformowaniem lokalnych społeczności o przyczynach planowanej reorganizacji czy likwidacji i proponowanych pakietach. Teresa Pawłowska z Bługowa opowiedziała się za nie likwidowaniem szkół, bardziej radykalna była Małgorzata Wójcik, która przychyliła się do propozycji płynących od władz gminy. Krzysztof Mitkowski z Blękwitu jest także za radykalnymi posunięciami, jego zdaniem w dyskusji powinna brać udział cała gmina, dobrze poinformowana o zamierzeniach w szkolnictwie.
Rodzi się także pytanie, czy szkoły w Radawnicy i Świętej są w stanie przejąć uczniów zlikwidowanych szkół? Przewodniczący Sławomir Czyżyk ze Skica poparł koncepcję likwidacji, przy czym należy wybrać najbardziej korzystne dla całej gminy rozwiązanie, najbardziej korzystne dla uczniów. – My musimy się z tym zmierzyć – mówił do radnych – jesteśmy zmuszeni do reform.
Na końcu
Radną Jolantę Klóskę ze Stawnicy kwestia likwidacja szkoły w jej miejscowości dotknęła do żywego. Radna uznała, że dopłacane do szkoły 200 tys. zł Stawnicy po prostu się należy, po latach pomijania tej wsi w planach inwestycyjnych. Szkoła w jej miejscowości to więcej niż ośrodek kultury, to dziesiątki lat tradycji, wszystko co dzieje się w Stawnicy opiera się o szkołę. Nie może jej zabraknąć. – I wcale nie chodzi mi tu o nauczycieli – mówiła J. Klóska – każda grupa zawodowa ma swoje problemy. Mają je też nauczyciele, tu chodzi zwyczajnie o rozwój wsi.
Dyskusja na zebraniu zakończona, teraz kolej na dyskusję w społecznościach. Pierwsze rozeznanie w Zalesiu i Stawnicy przynosi zapewnienie o walce, walce o szkołę. Zapowiada się gorąca jesień w gminie Złotów.
Tymczasem szybkie podsumowanie głosów radnych i równie szybka sonda wśród nich wykazała, że na dzisiaj uchwała o likwidacji szkół byłaby podjęta. Jeśli zamykanie szkół zaczęłoby się od 1 września 2012 roku, to Rada Gminy do końca lutego przyszłego roku musi podjąć uchwałę o zamiarze likwidacji. Część radnych już wyraziła obawę, że niepopularna decyzja o likwidacji szkół nie będzie im pomocna w kolejnych wyborach. Czy to będzie języczek u wagi nad losem szkół w Stawnicy i Zalesiu?
Janusz Justyna
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze