Ponad 4 mln złotych kosztowała rozbudowa złotowskiego szpitala. Zwiększenie liczby łóżek na intensywnej terapii "uratowało" funkcjonowanie innych oddziałów. Modernizacja poprawiła warunki leczenia pacjentów na trzech poziomach szpitala, jednak dzięki niej przybyło zaledwie 5 dodatkowych łóżek
Szpital bez nadzoru [[reklama]]
Dobudowany w minionym roku do starej części Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie budynek o powierzchni około 1000 m² rozłożonych na trzech poziomach jest już właściwie skończony, jednak dyrektor wciąż nie ma pozwolenia na jego użytkowanie. - Nie jest tajemnicą, że okres odbioru budynku wydłużył się ze względu na wymogi postawione przez straż pożarną – przyznaje dyrektor Jerzy Teusz. - Straż wymagała m.in. wydzielenia w budynku klatek schodowych i ich wyposażenia w klapy dymowe oraz światła ewakuacyjne, co zostało zrobione.
Pozytywną decyzję wydała także Powiatowa Stacja Sanitarno–Epidemiologiczna. Całość opinii w ostateczne pozwolenie spiąć musi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Zgoda nadzoru powinna być w tym tygodniu i po niej przystąpimy do reorganizacji szpitala – mówi J. Teusz. - Łatwo będzie na chirurgii i w oddziale ratunkowym. Jeśli chodzi o OIOM, to musimy tam wybrać taki moment, gdy będzie tam 1 lub 2 pacjentów – dodaje dyrektor.
Szpital z dodatkową gwiazdką
Na każdym ze wspomnianych oddziałów powstały dodatkowe pomieszczenia o powierzchniach ponad 300 m2 każde. - Na chirurgii powstało 6 sal dwuosobowych, każda z węzłem sanitarnym plus sala dziennego pobytu i dyżurka – wylicza Jerzy Teusz. - Dodatkowo przebudowaliśmy jedną salę na 4–łóżkową, bo dotąd tam były sale 6–łóżkowe. Dyrektor zaznacza, że intencją rozbudowy tego oddziału nie było zwiększanie ilości szpitalnych łóżek. - Chodziło o poprawienie warunków. Sala, w moim przekonaniu, powinna mieć maksimum 4 łóżka – uważa dyrektor Teusz. Liczba łóżek w oddziale zwiększyła się nieznacznie – o 2.
Nieco inaczej wygląda sytuacja oddziału ratunkowego. - Poprzez zwiększenie powierzchni spełniamy wszystkie wymagania co do stref obserwacji, segregacji itd. Najlepszym dowodem na to jest to, że w Wielkopolsce 6 oddziałów nie może dalej działać, a my tę weryfikację przeszliśmy. A sprawdzano nas co do kabelka – cieszy się Jerzy Teusz.
Na rozbudowie zyskał oddział intensywnej terapii i anestezjologii. Liczba łóżek również zwiększyła się tam o dwa. - Sala zasadnicza jest 6–łóżkowa, jest też jedna sala izolowana, w której będą osoby z chorobami, przed którymi chcemy ustrzec innych pacjentów – wyjaśnia dyrektor. Dotąd oddział ten mógł przyjąć 4 pacjentów wymagających intensywnej opieki medycznej. Główna sala oddziału jest niemal gotowa na przyjęcie chorych. - 90% tego co chcieliśmy już jest – mówi dyrektor. - Resztę będziemy uzupełniać w trakcie. Samo łóżko średniej klasy kosztuje ponad 20 tys. złotych. Do niego musi być kardiomonitor i on jest, ale musi też być respirator, pompy itd. W pełni wyposażonych będzie 5 łóżek.
Warto zauważyć, że niektóre rozwiązania zastosowane w oddziale jak pasywne ogrzewanie czy konsola pod sufitem, na której podwieszona będzie aparatura medyczna, zarządcy szpitala podpatrzyli w niemieckich szpitalach.
Szpitalna intensywność
Konieczność rozbudowy szpitala wynikała wprost z przepisów prawa. - Każdy szpital musi w swej strukturze posiadać od 2 do 5% łóżek intensywnej terapii względem ogólnej liczby łóżek – wyjaśnia Jerzy Teusz. - Ponieważ szpital posiada 312 łóżek, to musimy mieć ponad 6 łóżek na intensywnej. To jest nieco ponad te 2 procenty. Do wspomnianych przepisów szpitale musiały się pierwotnie dostosować do końca 2012 roku. Obecnie termin ten przesunięto. Dodajmy, że bez oddziału intensywnej terapii w szpitalu nie mógłby funkcjonować choćby blok operacyjny. – Bez intensywnej terapii nie ma szpitala – mówi wprost dyrektor - nie ma działalności leczniczej tzw. ostrej. Mógłby tu funkcjonować jedynie zakład opiekuńczo–leczniczy, paliatywny, rehabilitacyjny. Nie byłoby chirurgii, położnictwa, ginekologii, wewnętrznego...
Szpital pod kreską
Na rozbudowę oddziałów intensywnej terapii, chirurgii i ratownictwa medycznego szpital zaciągnął 1,3 mln zł kredytu. Ponad 900 tys. zł dołożył organ prowadzący szpital, jakim jest powiat złotowski. Resztę stanowią środki własne szpitala. - W tej chwili kończymy obliczenia, ale całość zamknie się kwotą ponad 4,2 mln złotych – wylicza dyrektor. Dodajmy, że po podjęciu w roku 2008 decyzji o rozbudowie, władze szpitala starały się o pozyskanie na ten cel środków pomocowych. - Składaliśmy wniosek na środki unijne, ale znaleźliśmy się na liście rezerwowej. Składaliśmy protest, ale niewiele to dało – przypomina J. Teusz. Wówczas szpital aplikował o 2,8 mln zł na rozbudowę dwóch oddziałów: intensywnej terapii i chirurgii. - Tamten wniosek nie mógł dotyczyć oddziału ratunkowego. Dla tych oddziałów był oddzielny program – zaznacza dyrektor.
Operacja na szpitalu
Po przeniesieniu się oddziału intensywnej terapii i anestezjologii do nowych pomieszczeń dyrekcja szpitala chciałaby utworzyć w opuszczonych pomieszczeniach trzecią salę operacyjną. - Pomieszczenia te leżą w bezpośrednim sąsiedztwie sal operacyjnych, wystarczy zamurować drzwi z korytarza na OIOM – wskazuje rozwiązanie J. Teusz. - Według naszych szacunków trzeba by na to przeznaczyć 400 – 500 tys. złotych.
Obecnie w dwóch salach operacyjnych szpitala odbywa się około 1500 zabiegów rocznie.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze