Urzędnicy przekalkulowali, że lepiej podarować radnym sprzęt niż wydawać grube tysiące na kosztowną papierologię
Wraz z nowym rozdaniem mandatów radnych wybrańcom lokalnej społeczności będzie dane pracować w kadencji 2014-2018 w bardziej nowoczesnym stylu. W przyszłorocznym budżecie gminy zarezerwowano już z myślą o nich kwotę kilkunastu tysięcy złotych na zakupienie tabletów, na których będą pracować przez kolejne cztery lata.
– Tablety to rozwiązanie nowoczesne, a jednocześnie tańsze niż laptopy – argumentuje wójt Henryk Dobrosielski. Wyjaśnia, że jeśli któryś z radnych nie będzie chciał iść z postępem, ma oczywiście zagwarantowany stary system pracy oparty na papierowych dokumentach. – Sądzę jednak, że rozsądek weźmie górę i nie będziemy musieli wydawać pieniędzy na papier, skoro zainwestujemy w elektronikę – liczy wójt, przekonując, że dotychczasowa forma pracy to przecież nie tylko koszt papieru, ale też drukarek, tonerów, serwisowania, napraw, przesyłek pocztowych. – Nie pamiętam w tej chwili dokładnych wyliczeń, ale powstała kalkulacja, która pokazała jasno, że zakup tabletów na przestrzeni czterech lat będzie dużo tańszym rozwiązaniem – mówi.
[[reklama]]
Pierwsze tablety mają trafić do radnych pod koniec roku. Każdy z nich otrzyma jednocześnie służbową pocztę elektroniczną umożliwiającą wymianę dokumentów. Jak podkreśla wójt, po zakończeniu kadencji wartość tabletów będzie oczywiście znikoma, stąd radni będą mieli możliwość zakupienia używanego przez cztery lata sprzętu za symboliczne pieniądze.
Piotr Steffen
fot. www.freeimages.com
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze