Powstałe niedawno stowarzyszenie Nad Głomią z Głomska rozkręca się coraz bardziej, a przedsięwzięcia, których się podejmuje świadczą, że miejscowi potrzebują organizacji, która, w miejsce zlikwidowanej szkoły, będzie odpowiadać za dbałość o lokalną kulturę, integrację, a przede wszystkim dobrą zabawę. Latem stowarzyszenie po raz pierwszy zorganizowało przegląd lokalnych gwar, z kolei w miniony weekend mikołajkowe imprezy, które wprowadziły mieszkańców Głomska i Czernic w klimat zbliżających się świąt. Oczywiście stowarzyszenie nie działa samo, wspiera je miejscowe KGW, tutejsza rada sołecka i wszechobecni strażacy.
Z opłatkiem
W sobotę (tego dnia głównym organizatorem imprezy było KGW) odbyło się spotkanie opłatkowe, w którym uczestniczyły członkinie koła i osoby im towarzyszące. Wśród gości nie zabrakło sołtysa oraz członkiń honorowych koła – seniorek. Po życzeniach złożonych przez przewodniczącą Zofię Senską i podzieleniu się opłatkiem, najmłodsze w kole panie pod przewodnictwem kronikarz Barbary Jaszczyk zaprezentowały program artystyczny, podczas którego do zabawy włączyło się wielu pozostałych gości. Aktorskimi talentami wykazały się podczas przedstawienia: T. Smukowska, A. Pydyn, K. Łosińska, D. Piszczek, J. Grzebińska i B. Jaszczyk. Sobotnie biesiadowanie urozmaiciło oczywiście wspólne śpiewanie kolęd.
Czerwony Kapturek
Sobotnia impreza była wstępem do niedzielnych Mikołajek, które rozpoczęły się przed miejscową salą wiejską, gdzie najpierw odpalono choinkę, a po tym do zebranych przyjechali goście w czerwieni, czyli wyczekiwani, szczególnie przez najmłodszych, Mikołajowie. Zanim jednak ci rozdali upominki, dzieci i ich rodzice mogli obejrzeć, oczywiście już w sali, przedstawienie przygotowane przez członków stowarzyszenia. W luźnej, bardzo ciekawej, a przede wszystkim zabawnej interpretacji Czerwonego Kapturka aktorzy-amatorzy zaprezentowali prawdziwe sceniczne talenty. I chociaż na medal spisali się wszyscy, to jednak szczególne słowa uznania za aktorskie popisy powinna usłyszeć Elżbieta Czarnotta, była dyrektor miejscowej szkoły, która po mistrzowsku wcieliła się w rolę wilka.
Sołtys też dostał
Obok pani Eli w przedstawieniu udział wzięli: Katarzyna Szopieraj (Czerwony Kapturek), Teresa Lach (mama), Danuta Paczkowska (babcia), Anna Szlum (gil), Kamil Ziach (gajowy), Małgorzata Szlum (wiewiórka) i Aldona Ziach (narrator, na co dzień prezes głomskiego stowarzyszenia). A skoro o obsadzie mowa dodać należy, że dorożkarzem, który przywiózł Mikołajów do Głomska był sołtys Czernice Władysław Jonatz, a w role świętych tym razem wcieliły się przedstawicielki płci pięknej, Katarzyna Łosińska i Marta Smukowska. Panie Mikołajowe z radością rozdawały najmłodszym prezenty. Słodkie paczki (przygotowane dzięki funduszom rady rodziców byłej głomskiej szkoły, a także środkom od Mariusza Drążkowskiego) trafiły do blisko 90 dzieci, a także do... sołtysa Józefa Graja. Po wręczeniu upominków na sali królowały wspólne zabawy, słodki poczęstunek i oczywiście kolędy.
Piotr Steffen, fot. Aparaton
[[gal=529]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze