Mało estetyczna ściana szczytowa, a do tego skraplająca woda stwarzająca niebezpieczeństwo dla użytkowników hali - nowy obiekt wciąż do poprawki
W maju minie rok jak przy Zespole Szkół w Tarnówce funkcjonuje hala sportowa. Niestety jej stan wciąż nie jest taki, jakby życzyli sobie jej użytkownicy. Jest problem z cyrkulacją powietrza. Powtarza się problem ze skraplaniem pary, a na ścianach wciąż widać ślady po wilgoci. Najgorzej wygląda szczytowa ściana, w części pozbawiona tynku po to, aby ściany się osuszyły. Nie tak użytkownicy hali wyobrażali sobie nowy obiekt. Na szczęście hala sportowa jest nadal w okresie gwarancji, która zgodnie z umową, potrwa jeszcze ponad dwa lata. Usterki, które pojawią się w tym czasie zobowiązany jest usunąć wykonawca.
Jeden problem, dwa rozwiązania [[reklama]]
Wójt gminy Tarnówka Ireneusz Baran jest po rozmowie z kierownikiem robót, który nadzorował budowę hali w ostatniej fazie budowy. - Wykonawca musi poważniej podejść do problemu skraplającej się pary - zgadza się gospodarz gminy, przyznając, że jest to niehigieniczne, nieestetyczne i niebezpieczne. - Zaproponowałem, aby w najwyższym punkcie hali podczepić perforowany przewód i wyprowadzić go na zewnątrz budynku - proponuje wójt gminy. Czy tak się stanie? - Moja propozycja została przyjęta, ale czy w ten właśnie sposób wykonawca rozwiąże problem, na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć. Wykonawca z kolei skłania się do tego, aby korzystać z istniejącej wentylacji lub doinstalować nowe wentylatory. - Dla nas będą to dodatkowe koszty. Powietrze będzie uciekało poprzez nieszczelności, a to będzie generowało większe koszty związane z ogrzewaniem hali. Według pierwszych ustaleń usterki miały być usuwane w połowie kwietnia. - To jest zbyt późno - przekonuje wójt, który będzie mobilizował wykonawcę do wcześniejszych prac. - Nie zgodzę się na to, aby usterki były usuwane w miesiącach letnich, gdy problem skraplającej się pary przestanie istnieć - mówi wójt Baran. - Dla mnie uczciwe jest to, aby oddać obiekt funkcjonujący, a jak ma usterki, to trzeba je usunąć. Oczekuję, aby wykonawca rozwiązał ten problem bezkosztowo, ale jeżeli warunkiem rozwiązania jest poniesienie pewnych kosztów, wcale nie wypieram się, że gmina nie sfinansuje materiałów, które będą do tego potrzebne.
A. Głyżewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze