Reklama

Widowiska nie ma w kalendarzu

16/03/2012 08:58
Radni podzieleni w sprawie organizacji największej w gminie Lipka imprezy. Zdaniem jednych znudziła się już ona mieszkańcom, inni są przeciwnego zdania i proponują przeprowadzenie społecznego sondażu. Co z widowiskiem w tym roku? Na razie kalendarz imprez nie przewiduje jego organizacji. Przewiduje za to atrakcje dla piłkarskich kibiców

Aż ponad pięć godzin trwało piątkowe posiedzenie radnych z komisji oświaty i kultury, a jednym z ważniejszych tematów, jakie poruszono podczas dyskusji, był ten dotyczący kalendarza imprez na 2012 rok, przedstawionego przez dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Lipce Lecha Wiśniewskiego. Przypomnieć należy, że większość z zaplanowanych na tegoroczny sezon kulturalny imprez (w miesiącach wiosennych i letnich), z racji remontu Placu Relaksowego, odbyć ma się na placu przy Zespole Szkół w Lipce.

EURO na dużym ekranie


Z nowości, jakie pojawiły się w kalendarzu imprez, warto odnotować, że także GOK zamierza włączyć się w przeżywanie emocji związanych z rozpoczynającymi się w czerwcu mistrzostwami Europy w piłce nożnej. „Polska na EURO, futbol na dużym ekranie” – oto propozycja GOK-u na polsko-ukraińskie mistrzostwa, dzięki której miejscowi kibice będą mogli wspólnie emocjonować się przebiegiem spotkań, oglądając je na dużym ekranie. Wstępnie projekcje meczów przewidziane są 8, 12 i 16 czerwca, a więc w te dni, kiedy swoje grupowe mecze będzie rozgrywać reprezentacja Polski. Dyrektor Wiśniewski przyznał jednak, że na dużym ekranie najprawdopodobniej będzie można obejrzeć nie tylko mecze Polaków.

Bez widowiska

Najwięcej dyskusji w odniesieniu do kształtu kalendarza wzbudził fakt, że nie znalazło się w nim widowisko batalistyczne. Dyrektor GOK-u przypomniał, że powodem takiego stanu rzeczy jest brak funduszy, wynikający z konieczności wypłacenia odszkodowania kobiecie poszkodowanej podczas widowiska w 2008 roku. O tym, że tegoroczne widowisko może się nie odbyć, informowaliśmy kilka tygodni temu. Już wtedy pojawiały się opinie, że niektórzy radni nie wyobrażają sobie, aby największa w gminie impreza, w ogóle miała się nie odbyć. Wśród protestujących radnych najwyraźniej nie było jednak tych z komisji oświatowej, bo w piątek żaden z nich nie zaprotestował na brak widowiska w kalendarzu.

Znudzeni?


O krok dalej posunął się nawet przewodniczący komisji Paweł Tuschik, który przyznał, że wręcz należałoby zastanowić się nad zdecydowanie rzadszą częstotliwością organizowania widowiska, np. raz na trzy lata. Radny z Małego Buczka argumentował swoje zdanie opiniami mieszkańców, którzy w rozmowach mieli mu oznajmić, że ta impreza najwyraźniej ludziom się przejadła. Zwłaszcza, że organizacji widowiska towarzyszą spore koszty.

Odmiennego zdania był Piotr Wandas. Zdaniem radnego można ograniczać częstotliwość organizowania widowiska, ale nie trzymać się sztywno zasady, że tylko raz na trzy lata, a organizować je wtedy, gdy sytuacja budżetu w danym roku będzie nieco korzystniejsza. Nie brakowało też radnych, którzy przyznali wprost, że ich akurat widowisko nie interesuje, więc swoich opinii w tej sprawie nie przedstawiali.

Sondaż


W ostateczności dyskusja sprowadziła się do tegorocznej edycji imprezy. Bogdan Pasternacki zaproponował, ażeby o zdanie zapytać społeczeństwo – radny ze Scholastykowa zasugerował przeprowadzenie sondażu za pomocą strony internetowej urzędu czy GOK-u, w myśl zasady, że zdanie kilkunastu radnych czy kilku mieszkańców, na których powoływał się radny Tuschik, niekoniecznie musi być adekwatne do opinii większej liczby mieszkańców gminy. – Ilu widzów pojawiło się na ostatniej edycji widowiska? – zapytano dyrektora, który odparł, że około trzy tysiące osób. – Te liczby pokazują, że impreza cieszy się dużym zainteresowaniem – mówił radny Pasternacki, na co Paweł Tuschik odpowiadał, że zainteresowanie jednak spada, co też znajduje odzwierciedlenie w liczbach, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że podczas widowiska organizowanego na lotnisku, mówiło się przynajmniej o ponad dwukrotnie większej liczbie publiczności.

11 listopada

Innym, pośrednim i mniej kosztownym rozwiązaniem, miałaby być rezygnacja z organizowania widowiska, ale w to miejsce zorganizowanie w rozbudowanej formie obchodów święta niepodległości 11 listopada. Lipka już słynie w powiecie z organizacji najbardziej uroczystych obchodów, także z udziałem wojska, stąd padła sugestia, żeby niewielką część kosztów związanych z organizacją widowiska przeznaczyć na jeszcze większe uatrakcyjnienie listopadowych uroczystości. – Można zastanowić się choćby nad jakąś paradą – sugerował Piotr Wandas. Radni proponowali też włączenie w organizację święta lokalnych zespołów, choćby Fryg, które co warto odnotować, mają koncertować w Gminnym Ośrodku Kultury również 22 kwietnia. A warto to odnotować o tyle że, jak powiedział nam Stanisław Gortat, po raz ostatni jego mandoliniści występowali w GOK-u trzy lata temu.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama