Reklama

Wysyp niezgody

06/04/2012 14:43
Wszystko odbyło się zgodnie z prawem. - Problem w tym, że nie wzięto pod uwagę naszej sytuacji - twierdzą mieszkańcy bloków przy ul. Wodnej w Okonku. Ta ziemia cuchnie

Kiedy kilka tygodni temu pisaliśmy o składowisku odpadów na posesji przy ulicy Wodnej, należącej do Zbigniewa Markiewicza właściciel zapewniał, że teren swój wydzierżawił, a wszelkie pozwolenia na składowanie na jego terenie ziemi spod stacji paliw ma inwestor, czyli Hydrotechnika z Kielc. O składowisku mówił na sesji Rady Powiatu Złotowskiego radny Romuald Duszara. Pytał, kto zezwolił na inwestycję obok bloków mieszkalnych, szkoły, hali sportowej.

Poza tym mieszkańcy Wspólnoty Mieszkaniowej w Okonku przy ulicy Wodnej zwrócili się do swojego zarządu w Pile o interwencję w tej sprawie. „Przywieziona tam ziemia cuchnie paliwem samochodowym, co powoduje niemożliwość wietrzenia naszych mieszkań. Istnieje również obawa o zdrowie naszych najbliższych. Niektóre dzieci oraz dwie osoby starsze są chore na astmę i od momentu składowania ziemi objawy choroby nasilają się” – piszą w swojej skardze mieszkańcy.

Radnemu odpowiedział dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Bronisław Kalas. Podstawą wydania decyzji przez właściwy organ, czyli starostę, jest ustawa z 2001 roku o odpadach. Starosta był jednak zobowiązany przed jej podjęciem zasięgnąć opinii burmistrza Okonka. Burmistrz przedstawiony wniosek zaopiniował pozytywnie, z zastrzeżeniami (dotyczyły one m.in. zabezpieczenia przed dostępem osób postronnych i zwierząt). - Nie możemy zabronić ludziom działalności, która jest w zgodzie z obowiązującym prawem. Nie było podstaw, aby takiego postanowienia nie wydać – tłumaczy Renata Balcerzyk z Urzędu Miejskiego w Okonku.

Zgodnie bowiem z rozporządzeniem ministra środowiska z marca 2006 roku w sprawie odzysku lub unieszkodliwiania odpadów poza instalacjami jest pozwolenie na odzysk odpadów, w tym „gleby i ziemi zawierającej substancje ropopochodne, polegający na usunięciu z niej substancji ropopochodnych za pomocą bakterii bez żadnych dodatkowych warunków”.
Uzyskiwany do odzysku preparat posiada atest higieniczny Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.W związku z tym nie znaleziono podstaw do odmowy wydania zezwolenia.

Ryszard Mikietyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama