Reklama

Zawał

23/02/2012 00:00
Już niedługo otwarcie nowej siedziby okoneckiego ośrodka kultury. Pytanie tylko, kto będzie w nim pracować, skoro pieniędzy na funkcjonowanie jest tyle, że trzeba zwolnić blisko 10 osób

Z programu naprawczego na 2012 rok, jaki został przygotowany przez władze samorządowe Okonka, wypadła jedynie reforma Miejsko–Gminnego Ośrodka Kultury. Likwidacja szkoły w Pniewie, Zespołu Szkół w Lotyniu, zmniejszenie pensji dla pracowników urzędu – to wszystko pozostało. Burmistrz Andrzej Jasiłek tłumaczył, że w po konsultacjach z prawnikami ustalono, że w przypadku MGOK nie ma pośpiechu (uchwały o likwidacji szkół muszą zostać podjęte do końca lutego).
[[reklama]]
Wydawać by się mogło, że pracownicy MGOK mogą się cieszyć. Nic bardziej mylnego. Jak tłumaczy bowiem dyrektor Marzena Kroll, fundusze na funkcjonowanie ośrodka pozostały takie jak w założeniach programu naprawczego, czyli przy okrojonej obsadzie. Andrzej Jasiłek nie wymusza zwolnień, uznał, że daje pani dyrektor wolną rękę - jak poprowadzi ośrodek za pieniądze, które zakładały zwolnienie około 10 osób (na 14 zatrudnionych do tej pory), to już jej problem.

Marzena Kroll przyznaje, że same zawirowania wokół MGOK spowodowały, że trzech pracowników ciężko zachorowało i przebywa na długoterminowych zwolnieniach lekarskich (jeden po zawale), kolejne już otrzymały wypowiedzenia. Przed panią dyrektor nie lada problem: w jaki sposób rozwiązać sprawę pozostałych pracowników, skoro kilku z nich przepracowało w tym zawodzie 20 lat i więcej? Optymistyczny plan zakłada zachowanie stanowiska dyrektora, dwóch bibliotekarek i jednego pracownika obsługi. Zamknięte zostaną wszystkie filie biblioteczne na wsiach.

Problem tym większy, że już niedługo zostanie otwarty wyremontowany budynek po sali gimnastycznej na ulicy Leśnej. Trzeba przyznać, że robi on imponujące wrażenie, jest ogromna sala widowiskowa, obszerne zaplecze - nic tylko szerzyć kulturę w szerokim tego słowa znaczeniu. Może się jednak okazać, że budynek zostanie oddany do użytku i nikt nie będzie z niego korzystać.

Bardziej optymistycznie nastawiony do sprawy jest burmistrz Andrzej Jasiłek, który zapewnia, że na kulturę, przynajmniej na tym samym poziomie jak dotychczas, pieniędzy starczy. Trzeba tylko to zrobić mniejszą ilością ludzi.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama